Gwiazdy giną w niesamowity sposób. Widowiskowo niknie tzw. mgławica Eskimos, która położona jest 4200 lat świetlnych od Ziemi. Zdjęcie ginącej gwiazdy NASA opublikowała w sobotę.

Ginące gwiazdy zamieniają się w mgławice, czyli obłoki gazu i pyłu międzygwiazdowego. Mgławica Eskimos przez astronomów zwyczajowo nazywana jest mgławicą planetarną.

 

W rzeczywistości nie ma nic wspólnego z planetą, a termin jest historycznym reliktem. Pierwsi astronomowie, patrząc w niebo przez małe, optyczne lunety, widzieli obiekt przypominający kształtem dysk. Stąd wnioskowali, że musi to być planeta.

Tak gaśnie gwiazda

W rzeczywistości, mgławice planetarne powstają, gdy zużyją cały wodór ze swojego jądra. Najbliższa nam gwiazda – Słońce – znajdzie się w takim stanie dopiero za 5 mld lat. Wtedy gwiazda zaczyna się ochładzać i rozszerzać, osiągając nawet setki razy większą średnicę. Wtedy zewnętrzne warstwy zaczynają być rozwiewane przez wiatr, wiejący z prędkością nawet 50 000 km/h. Tworzy się włóknista i zwiewna konstrukcja. Ostatecznie gwiazda całkiem wygasa.

Źródło: NASA, tm

Polecane: