Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda zidentyfikowali 5 kategorii w obrębie lęku i depresji. Kategorie są definiowane przez objawy i obszary aktywacji mózgu.

Wg autorów publikacji z pisma JAMA Psychiatry, można wyodrębnić: 1) napięcie, 2) lękowe pobudzenie, 3) uogólniony lęk, 4) anhedonię (niezdolność odczuwania przyjemności) i 5) melancholię.

Próbujemy odseparować nakładanie się symptomów, by ostatecznie móc lepiej dostosować terapię.

Członkowie zespołu prof. Leanne Williams podkreślają, że obecnie depresja i lęk są wiodącymi przyczynami niepełnosprawności i utraty produktywności, a tylko 1/3 pacjentów reaguje na leczenie.

Dziś terapie mogą być identyczne dla wszystkich pacjentów zaliczonych do szerokich kategorii diagnostycznych. Doprecyzowując diagnozę, można zastosować lepsze opcje terapeutyczne, dostosowane do typu lęku i depresji – opowiada Williams.

Amerykanie uwzględnili przypadki 420 osób: zdrowych i ze zdiagnozowanymi zaburzeniami lękowymi bądź depresją. Ochotnicy przeszli szereg testów, w tym badanie obrazowe mózgu. Naukowcy oceniali, jak dobrze ludzie funkcjonują na co dzień, ich zdolność do tworzenia relacji społecznych i ogólny stosunek do życia.

Takie same testy przeprowadzono na innej próbie 381 osób. Za pomocą algorytmów w obu próbach zidentyfikowano identyczne kategorie.

Wyniki pokazały, że u 13% osób występuje lękowe pobudzenie, u 9% uogólniony lęk, u 7% anhedonia, u 9% melancholia, a u 19% napięcie.

Napięcie definiuje drażliwość. Ludzie są uraźliwi i przytłoczeni. Przez lęk układ nerwowy jest nadwrażliwy. Przy lękowym pobudzeniu funkcjonowanie poznawcze, np. zdolność koncentracji i kontroli myśli, jest upośledzone. Do objawów fizycznych należą kołatanie serca i pocenie. Pacjenci są zestresowani i często twierdzą, że czują się, jakby tracili zmysły.

Przy melancholii występują problemy z funkcjonowaniem społecznym Ograniczone kontakty jeszcze bardziej nasilają dyskomfort. Głównym objawem anhedonii jest niezdolność odczuwania szczęścia. Wg Amerykanów, ten typ depresji jest często przeoczany. Mimo dużego dystresu tacy ludzie potrafią bowiem dość dobrze funkcjonować. Pacjenci brną przez życie, ale w pewnym momencie wpadają w coś na kształt odrętwienia.

Dla uogólnionego lęku charakterystyczne są zamartwianie i lękowe pobudzenie. Jak tłumaczą psychiatrzy, to bardziej fizyczny typ.

 

 

 

 

 

Źródło: Stanford University, KopalniaWiedzy