Ocielił się położony na Antarktydzie lodowiec Pine Island. Moment odrywania się wielkiej góry lodowej Europejska Agencja Kosmiczna uchwyciła na zdjęciach satelitarnych.

Lodowiec Pine Island – zdjęcie satelitarne z 11 lutego (ESA)

Od lodowca Pine Island Glacier (PIG) oderwała się potężna góra lodowa o powierzchni 300 kilometrów kwadratowych. Wielkością odpowiadała Malcie (316 kilometrów kwadratowych). Krótko po tym rozpadła się na kawałki. Największy z nich nazwano B-49. Cielenie się lodowca uchwycono na zdjęciach satelitarnych wykonanych we wtorek przez Europejską Agencję Kosmiczną (European Space Agency).

Topnienie lodowców

– To, na co patrzysz, jest zarówno przerażające, jak i piękne – powiedział Mark Drinkwater z ESA. – Z tych obrazów jasno wynika, że lodowiec Pine Island dramatycznie reaguje na zmiany klimatu – dodał. Tłumaczył, że cielenie się lodowca jest naturalnym procesem odłamywania się fragmentów lodowca, w wyniku którego powstają góry lodowe. Ale, jak podkreśla Drinkwater, obecne tempo topnienia i cielenia się jest dużo większe niż kiedykolwiek wcześniej zaobserwowano na zdjęciach satelitarnych.

Lodowiec Pine Island wraz z sąsiadującym z nim lodowcem Thwaites łączą lądolód zachodniej Antarktydy z oceanem. Według NASA w regionie tym znajduje się wystarczająco dużo lodu, który – gdyby stopniał – spowodowałby podniesienie poziomu mórz i oceanów na świecie o 1,2 metra.

Pęknięcia w lodzie

Na początku lutego satelita ESA uchwyciła na zdjęciach pęknięcia w lodowcu. Zaledwie kilka dni później doszło do cielenia. Drinkwater uważa, że spowodowane to było niestabilnością lodowca szelfowego i wpływem cieplejszy wód na tempo procesu. Naukowiec zaznacza, że nie jest to nowe zjawisko dla lodowca PIG. Już w 2019 roku zauważono w nim duże szczeliny. „Od początku lat 90. prędkość cielenia lodowca Pine Island gwałtownie wzrosła” – podała w komunikacie prasowym ESA.

Zmiany w lodowcu monitorowane są od 1992 roku przez satelity ESA. Od tego czasu cielenie miało miejsce wiele razy.


 

Źródło: CNN, ESA