W czasopiśmie „Science” ukazał się raport, w którym naukowcy apelują o stworzenie globalnego traktatu o zakończeniu produkcji nowego, dziewiczego plastiku do 2040 roku. To ambitny pomysł. Zdaniem ekspertów jego realizacja jest jednak niezbędna, aby uniknąć negatywnego, a często nawet i nieodwracalnego wpływu tworzyw sztucznych na środowisko naturalne.

Od lat pięćdziesiątych XX wieku wyprodukowano na świecie ponad 9 miliardów ton plastiku. Efekty tego procederu są dostrzegalne niemal wszędzie.

Każdego roku 3 proc. światowych odpadów z tworzyw sztucznych trafia do oceanów. Już w 2010 roku było to około 8 mln ton plastiku. Największa część odpadów z tworzysz sztucznych, wynosząca 47 proc., pochodzi z opakowań. Na drugim miejscu plasują się tekstylia – 14 proc. Za trzeci najwyższy wynik odpowiada transport i jest to 6 proc.

Autorzy raportu Sarah Kakadellis i Gloria Rosetto twierdzą, że odpady z tworzyw sztucznych są źle gospodarowane. Według ich danych do 2050 r. nawet 12 miliardów ton plastiku prawdopodobnie zgromadzi się na wysypiskach lub w środowisku naturalnym.

Raport organizacji pozarządowej Tearfund z zeszłego roku ujawnił, że zaledwie cztery firmy, Coca-Cola, PepsiCo, Nestlé i Unilever są odpowiedzialne za ponad pół miliona ton zanieczyszczenia plastikiem w sześciu krajach rozwijających się każdego roku. Taką ilością tworzyw sztucznych można by codziennie pokrywać 83 boiska piłkarskie.

Według naukowców problem zanieczyszczenia, zwłaszcza rozległych obszarów naszej planety jest niezwykle trudny. W związku z tym w ich ocenie potrzebne jest ograniczenie emisji plastiku tak szybko i kompleksowo, jak to tylko możliwe.

Tworzywa sztuczne są wszechobecne w coraz większych ilościach na całym świecie, a nawet w ludzkim ciele. Zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi stanowi poważne, choć jeszcze nie w pełni zrozumiałe, zagrożenie dla środowiska, gatunków i siedlisk, a także dla dziedzictwa kulturowego – wskazuje Nils Simon, jeden z autorów raportu.

Jego skutki obejmują szkody dla zdrowia ludzkiego, a wśród społeczności zależnych od turystyki wiążą się one ze znacznymi kosztami ekonomicznymi – wskazał ponadto naukowiec.

Wiele nowych technologii rozwijało się bez uwzględnienia ich wpływu na środowisko. Teraz, kiedy stajemy w obliczu rosnącego problemu zanieczyszczenia środowiska tworzywami sztucznymi, nie można zaprzeczyć ich „ciemnej stronie” – stwierdził z kolei Jesse Smith, redaktor naczelny „Science”.

Co z tym plastikiem zrobić?

„Czas zapobiegania zanieczyszczeniu tworzywami sztucznymi już dawno minął. Teraz nadszedł czas na zmianę w kontekście przyszłej produkcji tworzysz sztucznych na świecie” – apelują naukowcy.

Według uczonych, musi powstać globalny traktat w tej kwestii. Miałby on obejmować nie tylko kwestię wydobycia surowców, ale też radzenia sobie z zanieczyszczeniami mórz i lądów oraz limitami i kontrolami z tym związanymi.

Sama produkcja nowego tzw. dziewiczego plastiku z surowców petrochemicznych (ropy, gazu ziemnego) miałaby być stopniowo wycofywana do 2040 roku.

„Sprostanie tym wyzwaniom wymaga transformacyjnego podejścia. Ułatwią je środki mające na celu zmniejszenie produkcji pierwotnych materiałów z tworzyw sztucznych, a także kroki w kierunku bezpiecznej gospodarki, opartej na obiegu zamkniętym dla tworzyw sztucznych” – piszą naukowcy.

Autorzy raportu wskazują, że zminimalizowanie zanieczyszczenia plastikiem świata wymaga także skupienia się na pomocy krajom rozwijającym się, sprawne gospodarowanie odpadami oraz pociąganie do odpowiedzialności za zanieczyszczenie planety producentów plastiku.

Komentarz PepsiCo

Po publikacji artykułu PepsiCo przesłała do nas raport dotyczący zrównoważonego rozwoju tej firmy w roku 2020.

„Aby zrealizować nasz cel uzyskania neutralności klimatycznej do 2040 roku, już teraz podejmujemy konkretne działania, w tym m.in. korzystamy w 100 proc. z energii wytwarzanej ze źródeł odnawialnych, przechodzimy na opakowania napojów wykonane z surowca zawierającego tworzywo w 100 proc. pochodzące z recyklingu (rPET), podejmujemy proekologiczne inwestycje w zakłady wytwórcze i stale redukujemy zużycie mediów na jednostkę produktu. Inwestujemy ponadto w opakowania inne niż wykonane z PET, w tym przede wszystkim aluminiowe i szklane” – zapewnił w oświadczeniu Michał Jaszczyk, prezes PepsiCo Polska.

W raporcie firma pisze, że w Polsce w 2020 roku wszystkie opakowania herbaty mrożonej Lipton Ice Tea były produkowane z surowca zawierającego tworzywo w 100 proc. pochodzące z recyklingu.

Pod koniec 2020 roku PepsiCo zadeklarowała także kolejne inwestycje w ten rodzaj opakowań.

„W samym tylko 2021 roku poziom inwestycji sięgnie 3,6 mln USD, a wzrośnie do 8 mln USD w każdym kolejnym roku. Dzięki temu produkcja w Polsce wszystkich butelek napojów Pepsi oraz Mirinda odbywać się będzie w opakowaniach zawierających w 100 proc. plastik pochodzący z przetworzenia – rPET.” – pisze PepsiCo, dodając, że pracuje również nad alternatywnymi rozwiązaniami dla opakowań jednorazowego użytku.

 

 

Źródło: https://science.sciencemag.org/content/373/6550/43
0 0 votes
Article Rating