W wyniku zamieszek, do których doszło w trzech zakładach karnych w Ekwadorze, zginęło co najmniej 79 więźniów, a wielu zostało rannych. Jak przekazały władze, w tłumieniu rozruchów brało udział 800 policjantów, spośród których wielu doznało obrażeń.

Nie wiadomo, co było przyczyną wybuchu zamieszek w więzieniach w miastach Guayaquil, Cuenca i Latacunga, w których przetrzymywanych jest 70 procent z całej liczby osadzonych w ekwadorskich zakładach karnych.

Władze sugerują, że chodziło o konfrontację między rywalizującymi ze sobą grupami przestępczymi. – To były dwie grupy rywalizujące o kryminalne przywództwo w więzieniach – powiedział Eduardo Moncayo, szef ekwadorskiej agencji penitencjarnej.

„Organizacje przestępcze prowadzą jednoczesne działania w więzieniach” – napisał na Twitterze prezydent Ekwadoru Lenin Moreno.

 

Przemoc w przepełnionych więzieniach

Jak podała agencja Reutera, w wyniku zamieszek życie straciło co najmniej 79 więźniów, a wielu odniosło obrażenia.

Do tłumienia zamieszek skierowano 800 policjantów, spośród których wielu zostało rannych. Według Moncayo władzom udało się „odzyskać kontrolę i przywrócić porządek w zakładach karnych”. W więzieniu w Guayaquil policja przeszukała cele, w których znalazła między innymi broń palną, noże, maczety i telefony komórkowe.

Według oficjalnych danych w Ekwadorze jest ponad 50 zakładów karnych, wliczając w to ośrodki dla osób nieletnich. Brytyjski „Guardian” zwrócił uwagę, że ekwadorskie więzienia są przepełnione. W zakładach, które zostały zaprojektowane z myślą o 27 tysiącach osadzonych, kary odbywa 38 tysięcy osób.

 

 

ŹródłoPAP, Reuters, France24, Guardian
0 0 votes
Article Rating