Niebo nad północną Finlandią rozbłysło najrozmaitszymi kolorami.

Zorza polarnaAurora borealis, pojawiła się w poniedziałek wieczorem 25 stycznia na lapońskim niebie w pobliżu granicy norwesko-szwedzkiej. Aura była mroźna, termometry pokazywały -30 stopni Celsjusza.

Według lokalnego fotografa, który uchwycił to piękne zjawisko, tuż przed północą doszło do średniej burzy geomagnetycznej, w wyniku której niebo eksplodowało rozmaitymi kolorami.

Jak opowiadał autor nagrania, światło „eksplodowało” dwa razy w ciągu 15 minut. Według niego był to „rzadki i szczególny widok”.

Jak powstaje zorza?

Zorza polarna powstaje w wyniku rozbłysków słonecznych, podczas których duże ilości naładowanych cząstek są wyrzucane ze Słońca. Cząstki mkną przez Układ Słoneczny i docierają do naszej planety. Na wysokości około 100 kilometrów, w okolicach biegunów magnetycznych Ziemi, wzbudzane są atomy w naszej atmosferze i powstają światła zorzy. Zorza na półkuli północnej jest określana łacińską nazwą Aurora borealis, a południowa zorza polarna nosi nazwę Aurora australis.

Zasięg występowania zorzy polarnej zależy od siły rozbłysku na Słońcu. Im jest silniejszy, tym większe prawdopodobieństwo, że zorze pojawią się bliżej równika, czyli na półkuli północnej – dalej na południe.

Zderzenia mogą wstrząsnąć magnetosferą wokół północnych i południowych biegunów Ziemi, uwalniając w niebo kolorowe świetlne strumienie.

Koronalny wyrzut masy ze Słońca

Do wyrzutu plazmy doszło o północy z 22/23 stycznia. Według prognoz z NASA plazma miała nas minąć w niewielkiej odległości.


Jednak stało się inaczej i mieliśmy średniej siły burzę geomagnetyczną.

Moment wyrzutu plazmy z okolic plamy, która znajdowała się wtedy na prost Ziemi:

 

 

 

Źródło: Reuters
2.6 5 votes
Article Rating