Zamieszki na przedmieściach Paryża. Wściekły tłum protestował przeciwko temu, jak policja traktuje podczas kwarantanny mniejszości etniczne i religijne zamieszkujące przedmieścia francuskiej stolicy. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Sami zostali obrzuceni kamieniami.

Zamieszki wybuchły wcześnie rano w poniedziałek 20 kwietnia. Jak pisze „Daily Mail”, protestujący rzucali na ulicach fajerwerkami. Płonęły kosze na śmieci. Do Villeneuve-la-Garenne zostały wysłane wzmocnione oddziały policyjne. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Zostali obrzuceni kamieniami. Według policji do zamieszek dochodzi także w innych miejscowościach na przedmieściach francuskiej stolicy.

Powodem zamieszek był wypadek 30-letniego motocyklisty, który został ciężko ranny na przedmieściach w zderzeniu z nieoznakowanym radiowozem. Doszło do tego w sobotę. Mężczyzna jest pochodzenia arabskiego.

Policja twierdzi, że patrol w Villeneuve-la-Garenne chciał, zatrzymać motocyklistę, który jechał z dużą prędkością i bez kasku. Mieszkańcy utrzymują, że policja celowo otworzyła drzwi samochodu, aby w ten sposób zatrzymać mężczyznę.

Mieszkańcy twierdzą, że podczas obowiązującej w całej Francji kwarantanny policja bardzo źle traktuje osoby pochodzenia arabskiego.

W ubiegłym tygodniu rozpoczęło się prokuratorskie śledztwo w związku ze śmiercią 33-letniego Mohameda Gabsiego. Mężczyzna zmarł w Beziers na południu Francji. Został zatrzymany w czasie godziny policyjnej. Na zamieszczonym w internecie nagraniu widać, jak trzech policjantów szarpie go i ciągnie nim po ziemi. Gabsi zmarł na atak serca po tym, jak został przewieziony do posterunku policji.

 

 

Źródło: PAP
0 0 vote
Article Rating