Jak wynika z nowych analiz przeprowadzonych przez University of Sussex i Aarhus University, Europa jest w stanie wyprodukować ponad 100 razy więcej energii niż obecnie produkuje z lądowych farm wiatrowych. Gdyby w pełni wykorzystać potencjał Starego Kontynentu, można by teoretycznie zaspokoić zapotrzebowania energetyczne całego świata.

Jeśli chodzi o wykorzystanie źródeł energii wiatrowej Unia Europejska nie jest nawet bliska osiągnięcia swojego pełnego potencjału. Tak przynajmniej wynika z badań brytyjskich i duńskich naukowców, którzy poddali analizie możliwe lokalizacje farm wiatrowych na Starym Kontynencie.

Gdyby umieścić turbiny wiatrowe w każdym odpowiednim do tego miejscu w Europie, mogłyby one dostarczyć ponad 100 razy więcej energii niż wytwarzane jest obecnie – wynika z badań. Ucznie obliczyli, że miejsca wystarczy na ponad 11 milionów dodatkowych wiatraków, co teoretycznie wystarczyłoby, aby zasilić cały świat do 2050 roku.

Wyniki analiz zespołu naukowców ukazały się na łamach pisma „Energy Policy”.

– Oczywiście nie mówimy, że powinniśmy instalować turbiny we wszystkich zidentyfikowanych w badaniach lokalizacjach – powiedział Benjamin Sovacool, ekspert w dziedzinie polityki energetycznej na University of Sussex. – Ale badanie pokazuje ogromny potencjał energii wiatrowej w całej Europie, który należy wykorzystać, aby zapobiec katastrofie klimatycznej – dodał.

Mimo wykazanego w badaniach ogromnego, niewykorzystanego potencjału dla produkcji energii wiatrowej w Europie, to obecnie UE i tak jest globalnym liderem w produkcji energii wiatrowej. Turbiny zainstalowane na lądzie i na morzu stanowią prawie jedną trzecią całkowitej mocy pozyskiwanej z energii wiatru na świecie.

Komisja Europejska zarządziła, że ​​do 2050 r. zostanie wybudowanych lub zmodernizowanych co najmniej 100 tys. turbin wiatrowych. Jednak nowe analizy podnoszą poprzeczkę znacznie wyżej. Szacunki wskazują, że gdyby wykorzystać cały potencjał Europy, moc znamionowa pozyskiwana z farm wiatrowych wynosiłaby 52,5 TW – co odpowiada 1 MW na 16 obywateli Europy (cały świat potrzebuje około 20 TW).

– Badanie nie jest planem rozwoju, ale przewodnikiem dla decydentów wskazującym na potencjał, jaki mamy. Pokazuje, że można zrobić więcej i gdzie istnieją najlepsze warunki – wyjaśnił Sovacool. Przyznał też, że pozyskiwanie 100 proc. energii z odnawialnych źródeł energii jest w naszym zasięgu technologicznym.

Naukowcy w swoich analizach starali się odpowiedzieć na jedno kluczowe pytanie: jaki potencjał w zakresie energii wiatrowej ma Europa? By to oszacować posłużyli się mapami wietrzności zawierającymi dane o prędkości i kierunku wiatru w danym regionie.

Biorąc pod uwagę infrastrukturę, obszary zabudowane i obszary chronione, autorzy znaleźli lokalizacje o sprzyjających warunkach na 46 proc. terytorium Europy. To prawie 5 milionów kilometrów kwadratowych.

Z badań wynika, że najlepsze tereny pod budowę farm wiatrowych ma Norwegia, Rosja i Turcja. Korzystne prędkości wiatru i płaskie obszary znajdują się też na dużych obszarach Europy Zachodniej.

Trzeba zaznaczyć, że badanie nie dotyczyło specyficznych ograniczeń dla terenu, akceptacji społecznej ani tego, czy dany grunt jest własnością prywatną. Podkreśliło jedynie obszary nadające się na umiejscowienie na nich turbin wiatrowych.

Niemniej jednak jest to jeden z najbardziej szczegółowych wglądów w potencjał Europy, jeśli chodzi o pozyskiwanie energii z wiatru. Ale istnieją duże rozbieżności w porównaniu z poprzednimi szacunkami. Na przykład w 2009 r. Europejska Agencja Środowiska obliczyła trzykrotnie mniejszy potencjał.

Poza poprawioną rozdzielczością tego badania tak ogromna rozbieżność może mieć związek z różnymi definicjami „odpowiedniego terenu”. Może wynikać również z nowszych technologii turbin wiatrowych, które brali pod uwagą autorzy nowych analiz.

– Krytycy bez wątpienia będą argumentować, że naturalnie przerywana podaż wiatru sprawia, że ​​energia wiatrowa nie jest w stanie zaspokoić światowego popytu. Ale nawet bez uwzględnienia rozwoju technologii turbin wiatrowych w nadchodzących dziesięcioleciach, energia wiatrowa na lądzie jest najtańszym źródłem energii odnawialnej, a wykorzystanie różnych regionów w Europie jest kluczem do zaspokojenia popytu na energię w 100 proc. odnawialną – zaznaczył dr Peter Enevoldsen z Aarhus University.

– Jednym z najważniejszych ustaleń nowego badania, poza tym, że stwierdzono, że europejski potencjał wiatrowy na lądzie jest większy niż wcześniej szacowano, jest to, że ułatwia ono poszczególnym krajom wydajniejsze planowanie rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, ułatwiając tym samym drogę do całkowitego przejścia na czystą, odnawialną energię – powiedział Mark Jacobson z Uniwersytetu Stanforda, który nie był zaangażowany w badania.

 

 

 

 

ŹródłoUniversity of Sussex