Co najmniej 20 osób straciło życie, a 16 odniosło rany podczas nocnego nabożeństwa na stadionie w Moshi u stóp Kilimandżaro. Ofiary zostały stratowane przez tłum, który rzucił się do ołtarza, by przystąpić do namaszczenia „świętym olejem” – podały władze.

Prowadzący nabożeństwo pastor Boniface Mwamposa, duchowny Kościół Metodystyczno-Zielonoświątkowego, obiecał wiernym w kazaniu, że namaszczenie krzyżmem, którego dokona, zapewni im dobrobyt i uwolnienie od wszelkich chorób.

Gdy ludzie przystąpili do namaszczania, doszło do wybuchu paniki – poinformował szef policji w mieście Moshi, Kippi Warioba. Wśród ofiar jest pięcioro dzieci – dodał. W jego ocenie bilans ofiar nie może być uznany za zamknięty, bo do incydentu doszło w nocy, gdy panowały ciemności.

55-milionowa Tanzania, jeden z najuboższych krajów świata, jest w większości chrześcijańska (61,4 proc.); w kraju mieszka 31,8 proc. katolików i 27,3 protestantów (w tym – 4,5 proc. zielonoświątkowców). Poza chrześcijanami w Tanzanii jest 35,2 proc. muzułmanów i 1,8 proc. wyznawców tradycyjnych religii plemiennych.

W ostatnim okresie w Tanzanii obserwowane jest zjawisko rosnącej popularności tzw. ewangelii dobrobytu. Wielu chrześcijan z tradycyjnych kościołów zaczyna uczestniczyć w nabożeństwach Kościoła Metodystyczno-Zielonoświątkowego. Jego finansowanie opiera się na dobrowolnych wpłatach na rzecz kongregacji dziesięciny, czyli 10 proc. miesięcznego dochodu.

Duchowni uciekają się do różnych sposobów, by przyciągnąć jak najliczniejszą rzeszę wiernych – wskazuje Reuters.

 

 

 

 

Źródło: PAP, BBC