We wtorek 28 stycznia był ostatni dzień pracy Teleskopu Kosmicznego Spitzera. 30 stycznia, po ponad 16 latach pracy w przestrzeni kosmicznej, urządzenie zostanie wyłączone i zakończy się jego misja.

Spitzer przez lata badał przestrzeń kosmiczną w podczerwieni. Dzięki niemu NASA zebrała olbrzymie ilości informacji o tych częściach wszechświata, które są przesłonięte przez gaz i pył. Naukowcy mogli zajrzeć w miejsca niedostępne za pomocą innych instrumentów.

Niektóre ze zdjęć wykonanych przez Teleskop Kosmiczny Spitzera© NASA

Spitzer, w przeciwieństwie do Hubble’a, nie zostanie deorbitowany i nie spłonie w atmosferze. Znajduje się on bowiem na bardzo specyficznej heliocentrycznej orbicie w odległości około 250 milionów kilometrów od Ziemi, dzięki czemu prowadzone przezeń obserwacje nie były zakłócane przez ciepło naszej planety. Teleskop podąża za naszą planetą.

Jak wyjaśnia Joseph Hunt, który kieruje misją Spitzera, za około 53 lata teleskop przeleci w pobliżu Ziemi i poleci w stronę dalszych części kosmosu.

W ostatnich latach Spitzer był wykorzystywany do badania egzoplanet. Mimo że teleskop nie został zaprojektowany do tego celu, udało mu się nawet znaleźć kilka planet pozasłonecznych. Jednak jego najważniejszą spuścizną jest zbadanie przestrzeni kosmicznej ukrytej przed teleskopami optycznymi.

Teleskop Kosmiczny Spitzera został wystrzelony 25 sierpnia 2003 roku. Jego misja miała trwać 5 lat. Urządzenie pracuje w paśmie 3–180 mikrometrów. Do obserwacji wykorzystuje 85-centymetrowe lustro wykonane z berylu chłodzone 360 litrami ciekłego helu.

 

 

Źródło: NASA