Jedna osoba zginęła, jedna jest poszukiwana, a kilkadziesiąt ewakuowano – to skutki ulewnego deszczu, a w efekcie powodzi, która nawiedziła Czechy. Największe zniszczenia są w gminach Szumvald i Uniczov.

Nie tylko w Polsce aura w ostatnich kilkudziesięciu godzinach była gwałtowna. Ulewny deszcz nawiedził też Czechy. W kraju ołomunieckim straż pożarna pomagała wydostać się ludziom uwięzionym w samochodach. Jedna osoba zginęła. Poszukiwana jest 74-letnia kobieta.

Fala kulminuje

Według straży pożarnej podczas nocnej powodzi spowodowanej przez ulewy deszcze wody w rzekach i strumieniach przekraczały trzeci, najwyższy, stan zagrożenia powodziowego.

– Wygląda na to, że fala (powodziowa) kulminuje. Najgorsza sytuacja jest w Szumvaldzie – powiedział burmistrz Uniczova Radek Vincour. W Uniczovie nie było konieczności ewakuowania mieszkańców. Władze samorządowe wezwały ich do pozostania w domach, ponieważ woda na zalanych ulicach płynęła z dużą siłą.

Uszkodzona infrastruktura

W Szumvaldzie kilkadziesiąt osób musiało opuścić swoje domy. Po sprawdzeniu przez strażaków stanu zalanych budynków lokalne władze mają zdecydować o dalszym zakwaterowaniu powodzian.

Strażacy wypompowują teraz wodę z piwnic i porządkują ulice.

– Ulewne deszcze zalały nie tylko dziesiątki domów jednorodzinnych i inne budynki, ale także uszkodziły lokalną sieć energetyczną i infrastrukturę transportową – poinformowała rzeczniczka straży pożarnej kraju ołomunieckiego Lucie Balażova.

Dodała, że uszkodzony został most w Oskavie na rzece o tej samej nazwie.

W poniedziałek aura w kraju się uspokoi. Czeski Instytut Hydrometeorologiczny nie przewiduje na ten dzień żadnych ostrzeżeń meteorologicznych.

 

Źródło: PAP, CHMU
0 0 votes
Article Rating