Eksplozją zakończyła się pierwsza wielka próba lotu prototypowego modelu rakiety firmy SpaceX Starship SN8. Maszyna wzniosła się na wysokość 12,5 kilometra, a następnie podczas próby lądowania z impetem uderzyła o ziemię.

Starship SN8 miał wystartować we wtorek, ale chwilę przed startem misję przerwano z powodu problemów technicznych. Kolejna próba odbyła się w środę. Rakieta po udanym starcie i locie na wysokość 12,5 kilometra rozpoczęła procedurę lądowania. Starship SN8 z wielką prędkością zbliżał się do ziemi i z impetem uderzył w lądowisko.

Mimo finału dyrektor generalny SpaceX Elon Musk z entuzjazmem pisał na Twitterze o eksperymencie. Zwrócił uwagę na udaną, wznoszącą część lotu, obrót i precyzyjną kontrolę urządzeń przy opadaniu, do momentu lądowania. Zbyt dużą prędkość przy lądowaniu szef SpaceX uzasadniał wysokim ciśnieniem w głowicy paliwowej.

Podkreślił zarazem, że firma uzyskała wszystkie niezbędne dane, którym służył test. – Aby rakieta wylądowała w jednym kawałku wiele rzeczy musi pójść dobrze, więc szansa wynosiła jeden do trzech – wyjaśnił cytowany przez CNBC Musk, gratulując pracownikom firmy.

„W przypadku takiego testu sukces mierzy się raczej tym, ile można się nauczyć, zdobyciem nowych informacje i zwiększeniem prawdopodobieństwa sukcesu w przyszłości, ponieważ SpaceX szybko rozwija projekt Starship” – oceniła test firma.

W ubiegłym roku Musk przewidywał, że Starship za rok będzie latał z załogą. Później jednak przyznał, że zanim to nastąpi wiele jeszcze jest do zrobienia, w tym „setki prób”. „Dotychczas SpaceX zbudował 10 prototypów Starship, firma twierdzi, że Starship SN9 jest już prawie gotowy do wystrzelenia” – podała telewizja CNBC.

 

ŹródłoReuters
2.3 3 votes
Article Rating