W Parku Narodowym Doliny Śmierci (Kalifornia) rozbił się myśliwiec marynarki wojennej USA. Losy pilota są nieznane. Na ziemi lekko rannych zostało siedem osób.

Samolot typu F-18E Super Hornet, który stacjonował w bazie lotnictwa marynarki wojennej w Lemoore w Kalifornii, uległ wypadkowi na zachodnich obrzeżach parku, podczas rutynowego lotu szkoleniowego.

Zdjęcie ilustracyjne – Dolina Śmierci

Maszyna runęła do popularnego wąwozu

Informacje o wypadku potwierdziła przedstawicielka amerykańskiej marynarki wojennej Lydia Bock. – FA-18E Super Hornet uderzył o ziemię około godziny 10 nad ranem. Służby ratunkowe zostały wysłane na miejsce zdarzenia. Ustalamy przyczyny wypadku – oświadczyła.

Maszyna runęła do pustynnego wąwozu, w którym kiedyś kręcono zdjęcia do „Gwiezdnych wojen”.

Miejsce to jest szczególnie popularne wśród turystów i entuzjastów lotnictwa, bo mogą oni stamtąd obserwować efektowne przeloty na niskiej wysokości maszyn wojskowych.

Jak podaje Reuters, na ziemi rannych zostało siedem osób odwiedzających park. Losy pilota pozostają nieznane. Trwa akcja poszukiwawcza.

 

 

 

Źródło: PAP, tvn24