Ciekawy cykl magnetyczny wystąpił miedzy 27 stycznia, a 1 lutego. Szczyt wystąpił 29 stycznia około 7-mej UTC.

Ułożenie pól magnetycznych w przestrzeni generuje w ziemskim polu drgania. Amplitudy drgań magnetycznych zmieniają się wraz z siłami i wektorami pól magnetycznych planet oddziałujących na pole magnetyczne Ziemi.

Ważne są tu nie tylko wielkości obiektów i „siła” ich pól magnetycznych, ale także odległości od Ziemi, Słońca, ułożenie względem ekliptyki oraz przechylenie biegunowe Ziemi (pory roku) oraz planet względem Ziemi. Każda planeta i duże księżyce planet tworzą w przestrzeni oddziałujące na siebie pola.

Ciekawostką w pomiarach, jaką zaobserwowałem na przestrzeni ostatnich 7 lat jest występowanie podobnych maksimów w paśmie 1-4 kHz przy „mijaniu się” z daną planetą.
Mówiąc prościej, to planeta zbliżając się lub oddalając od Ziemi powoduje występowanie w polu magnetycznym Ziemi podobnych częstotliwości, których amplituda rośnie; aż do pozycji najbliższej Ziemi. Efekt pojawia się na kilkadziesiąt stopni przed tą pozycją i kilkadziesiąt stopni za nią. Częstotliwości te w szczycie zmieniają się w niewielkim zakresie w korelacji z odległością między obiektami.

Teraz dodajcie sobie do tego, że gruczoły hormonalne u człowieka zaburzane są przy różnych charakterystykach drgań (występujących częstotliwościach i ich sile), to zobaczcie ile różnych stanów emocjonalnych może wystąpić przy takich oddziaływaniach magnetycznych.

Przechylenie biegunowe Ziemi (pory roku) ma tu również wielkie znaczenie. Ziemskie pole magnetyczne albo wzmacnia efekt, albo go osłabia – wszystko zależy od kąta tego przechylenia.

Poniżej pomiary w poszczególnych osiach.

 

Poniżej pomiary częstotliwości składowych również z ostatnich 6 dni.

Zakres od 1 do 4 kHz poprzez FFT – Szybka transformacja Fouriera.

Źródło: LosyZiemi.pl