W wyniku ataków agresywnych owadów zmarło już 41 osób, a ponad 1600 wymagało hospitalizacji. Władze, zaniepokojone gwałtownym wzrostem liczby takich przypadków, nakazały niszczenie gniazd znajdujących się blisko mieszkań i gospodarstw.

 

Większość incydentów miała miejsce w północno-zachodniej chińskiej prowincji Shaanxi. Do ataków doszło w miastach Hanzhong, Ankang i Xi’an oraz pobliskich gospodarstwach rolnych. W związku z tym władze nakazały usunięcie setek gniazd.

– Gdy rój rzucił się na mnie, założyłem kosz na głowę, by się ochronić – powiedział He Quancheng, rolnik który uszedł z życiem po tym, jak zaatakował go rój owadów. Jak sam przyznaje, owady rozwścieczyła strącona przez niego niechcący gałąź.

Źródło: Reuters, tm

Polecane: