Niecały miesiąc temu od Lodowca Szelfowego Brunta na Antarktydzie oderwała się ogromna góra lodowa o rozmiarach zbliżonych do Londynu. Wydarzenie to dało naukowcom unikalną możliwość obserwacji dna morskiego, które jak się okazało, tętni życiem. Odkrycie niektórych organizmów w tamtym miejscu zaskoczyło badaczy.

Przez lata ocean pod tym potężnym kawałkiem lodu pozostawał w cieniu. Teraz pierwsze promienie słońca przenikają wodę nawet na głębokość 810 metrów. Niemiecki statek badawczy, który akurat znajdował się w pobliżu, miał okazję dokonać pierwszych obserwacji tego miejsca.

Zdjęcia wykonane za pomocą OFOBS (System obserwacji dna oceanu i batymetrii).
Anenom morski o średnicy 10 cm wykorzystuje mały kamień jako podłoże. Różne krewetki i małe ryby mogą stanowić część diety tego zwierzęcia pod lodem.

Unikalne obserwacje

Od kilku tygodni lodołamacz Polarstern czekał na poprawę pogody, aby móc opłynąć dryfującą, monstrualną górę lodową A-74. W końcu się udało. Do obserwacji naukowcy wykorzystali kamerę podwodną holowaną przez okręt.

Mimo tego, że przez pół wieku dno morskie w tamtym rejonie spowijały ciemności, to badacze odkryli zaskakującą różnorodność życia. Znaleziono wiele gatunków w tym gąbki, ukwiały, gwiazdy morskie, miękkie koralowce, mięczaki, ryby i kałamarnice. Wiele organizmów było skupionych wokół kamieni, które prawdopodobnie spadły z lodowców do oceanu.

Badaczy szczególnie zainteresowała obecność fitoplanktonu. Organizmy te filtrują składniki odżywcze z wody. Powszechnie uważa się, że polegają przy tym na świetle słonecznym, przez co nie są zwykle spotykane w głębinach oceanu. Jak się okazało w ciemnościach pod lodowcami Antarktydy podobne organizmy nie są wcale rzadkie.

Odkrycie rodzące wiele pytań

W zeszłym miesiącu naukowcy dokonali odwiertu na głębokość 900 metrów w głąb antarktycznego szelfu lodowego w zachodniej części Morza Weddella, około 260 kilometrów od wybrzeża. Także w tym niewiarygodnie odizolowanym kawałku morza, zespół badaczy znalazł gąbki i inne organizmy filtrujące przytwierdzone do kamieni. Odkrycie to zszokowało naukowców.

Kamień podtrzymujący liczne organizmy filtrujące. Białe, poskręcane struktury to ramiona wężowidła używane do chwytania pożywienia, fot. OFOBS-Team PS124/Alfred Wegener Institute

– Nasze odkrycia rodzą o wiele więcej pytań niż odpowiedzi – mówi biogeograf Huw Griffiths z British Antarctic Survey. – Jak te organizmy się tam dostały? Co one jedzą? Jak długo tam były? Jak często podobne głazy są pokryte życiem? Czy są to te same gatunki, które znajdujemy poza szelfem lodowym, czy też są to zupełnie nowe gatunki? I co stałoby się z tymi organizmami, gdyby szelf lodowy się zapadł? – wylicza ekspert.

Liczne małe gąbki, mszywioły i korale na kamieniach rozrzuconych po dnie morskim, a pomiędzy nimi robak pozostawiający spiralne ślady, fot. OFOBS-Team PS124/Alfred Wegener Institute

Zespół z Polarsterna podzielił się już licznymi próbkami oraz zdjęciami z głębin. – To ogromne szczęście, że byliśmy w stanie zbadać tak szczegółowo tamten obszar – przekonuje oceanograf Hartmut Hellmer z Centrum Badań Polarnych i Morskich Instytutu Alfreda Wegenera.

Zawilec o średnicy prawie 30 centymetrów, fot. OFOBS-Team PS124/Alfred Wegener Institute

– Jestem jeszcze bardziej szczęśliwy, że z powodzeniem wymieniliśmy kilka urządzeń, które będą rejestrować dane dotyczące temperatury, zasolenia oraz kierunków i prędkości prądów oceanicznych – mówi Hellmer.

Dane zostaną wykorzystane do lepszego zrozumienia, w jaki sposób pokrywa lodowa Antarktydy będzie reagować na zmiany klimatu w przyszłości i co możemy zrobić, aby jak najlepiej chronić te bezcenne ekosystemy. – Potrzebujemy tej wiedzy, aby móc podjąć skuteczne środki zaradcze przeciwko zmianom klimatu – przekonuje Hellmer.

 

 

ŹródłoScience Alert, fot. OFOBS-Team PS124/Alfred Wegener Institute, https://nypost.com/2021/03/22/scientists-discover-antarctic-marine-life-trapped-under-ice-for-half-a-century/

 

 

 

0 0 vote
Article Rating