W Nową Południową Walię w Australii uderzyła burza piaskowa. Sprawiła, że niebo przybrało ciemnoczerwoną barwę i spowodowała przerwy w dostawach prądu.

Wideo nakręcone na terenie rodzinnej farmy w mieście Barellan pokazuje czerwony kurz, który osiadł na drzewach i sprawił, że wszystko stało się ciemnoczerwone.

– Było niesamowicie ciemno. Tak, jakby to była 2 w nocy – relacjonowała w rozmowie z agencją prasową Reutera Sally Lees, która nakręciła film we wtorek wczesnym popołudniem.

Dodała, że na tym terenie burze piaskowe zdarzają się dość często, jednak nigdy nie były aż tak intensywne. – Urodziłam się i wychowałam na swojej farmie, a to było coś najbardziej przerażającego i budzącego grozę, co kiedykolwiek widziałam – mówiła.

Brak prądu

Z powodu burzy piaskowej ponad pięć tysięcy domów było pozbawionych energii elektrycznej – podają lokalne media. Większość mieszkańców odzyskała ją do wtorkowej nocy.

Oprócz Barellan ucierpiały też miasta Temora i Ariah Park. Nie było jednak doniesień o poważnych zniszczeniach.


 

Źródło: Reuters, tvnmeteo