Pożary w Australii strawiły już osiem milionów hektarów terenu buszu. W ciągu ostatnich dni ogień zajął Wyspę Kangura, znajdującą się na południe od wybrzeża kraju. Zginęły dwie osoby. Zniszczony został Park Narodowy Flinders Chase.

Wizualizacja 3D obszarów zajętych przez ogień w Australii od 5.12 do 5.01 (NASA/Anthony/TwitterThe Big Data Stats)

Pożary w Australii atakują już nie tylko części kontynentalnej kraju. Ogień pojawił się na Wyspie Kangura, trzeciej co do wielkości australijskiej wyspy.

Ogień spustoszył około jedną trzecią jej powierzchni. Zginęły dwie osoby. Pożar zniszczył Park Narodowy Flinders Chase w zachodniej części wyspy, w którym żyją koale, kangury, rzadkie gatunki ptaków i torbacze, jednak nie ma informacji o liczbie zwierząt, które zginęły.

Wyspę zamieszkują koale wolne od chorób, a pszczoły produkują najczystszy miód. Wyspa Kangura jest też domem dla jednego z najrzadziej występujących australijskich torbaczy.

Lokalizacja aktywnych pożarów w ciągu ostatnich 12 godzin (myfirewatch.landgate.wa.gov.au)

500 milionów zwierząt, osiem milionów hektarów terenu

W wyniku szalejącego ognia w południowo-wschodniej części Australii zginęło 25 osób. Policja potwierdziła śmierć 71-letniego mężczyzny, który od 31 grudnia 2019 roku był uznawany za zaginionego.

Holokaust zniszczenia – tak określił sytuację związaną z pożarami niszczącymi Australię John Woinarski z Centrum Odzyskiwania Zagrożonych Gatunków w Australii. – Niektóre gatunki mogły całkowicie wyginąć – dodał.

Niektórzy eksperci szacują, że od września zginęło w Australii już około 500 milionów zwierząt. Jak powiedział premier kraju Scott Morrison, w tym cztery tysiące sztuk bydła i owiec.

Do tej pory pożary spustoszyły obszar o powierzchni osiem milionów hektarów (80 tysięcy kilometrów kwadratowych). To w przybliżeniu tyle, ile wynosi powierzchnia Austrii.


 

Źródło: abc.net.au, Reuters