Pożary stanowią śmiertelne zagrożenie nie tylko dla ludzi, w potrzasku są też zwierzęta, w tym te najbardziej dla Australii symboliczne – koale.

Na nagraniu dramatycznej akcji ratunkowej, jaka miała miejsce na drodze niedaleko miejscowości Long Flat w Nowej Południowej Walii, widać, jak pewna Australijka wyciąga koalę z płonącego buszu.

W kłębach dymu i w bliskim sąsiedztwie płomieni kobieta polewa zwierzę wodą z butelki, żeby zmniejszyć ból poparzeń. Kobiecie pomaga mężczyzna, który otula koalę pledem. Zwierzę jest w bardzo złym stanie, przeraźliwie płacze.

Po akcji ratunkowej zwierzę zostało zabrane do szpitala w Port Macquire, gdzie je opatrzono. Władze szpitala poinformowały, że koala jest w bardzo poważnym stanie.

Jak pisze agencja AFP, służby zajmujące się ochroną zwierząt w Nowej Południowej Walii są bardzo zaniepokojone losami „wyjątkowej populacji” koali żyjących na terenach ogarniętych płomieniami. Zagrożonych przez ogień jest co najmniej 350 osobników.

Nowe zarzewie ognia

Do tej pory w pożarach w stanach Queensland i Nowa Południowa Walia spłonął obszar o łącznej powierzchni miliona hektarów. Zniszczonych zostało ponad 300 domów. Jak informują media, w stanie Australia Południowa wybuchło w ostatnim czasie około 50 pożarów. Ponieważ temperatura sięga 42 stopni Celsjusza, warunki, w jakich działają strażacy, są skrajnie trudne.

Źródło: CNN, Reuters
0 0 vote
Article Rating