Australijski łapacz węży znalazł pytona, którego ciało pokryte było setkami kleszczy.

Tony Harrison, specjalista od węży znalazł pytona dywanowego w przydomowym basenie na Złotym Wybrzeżu w Queensland, w Australii. Przewiózł go do kliniki dla zwierząt Currumbin Wildlife Sanctuary. Podejrzewał, że wąż jest poważnie chory. Po badaniu okazało się, że obawy były słuszne.

 

– Nigdy w ciągu 26 lat odławiania węży nie widziałem czegoś takiego – powiedział BBC Tony Harrison. Specjalista twierdzi, że wąż wszedł do basenu, aby pozbyć się kleszczy.

Ponad 500 kleszczy

Z ciała pytona usunięto 511 kleszczy, niektóre wbiły się tak głęboko, że konieczna była interwencja chirurgiczna. Samo wyciąganie kleszczy zajęło weterynarzom ponad godzinę.

– Operacja usuwania kleszczy przypominała trzymanie torebki ze szklanymi kulkami, które poruszały się pod moimi rękami – powiedział jeden z weterynarzy. Zwierzę miało opuchnięty, napęczniały i podrażniony pysk, a także ciężką infekcję. Nadano mu imię Nike.


 

 

Źródło: Gold Coast and Brisbane Snake Catcher, BBC, tvnmeteo