Tajfun Nuri uderzył w południowe Chiny. Wiał porywisty wiatr, a na drogach pojawiło się mnóstwo wody, utrudniając komunikację. Później gwałtowna pogoda dotarła też do Tajlandii.

Jak poinformowały lokalne władze, tajfun znalazł się nad lądem w niedzielę 14 czerwca o godzinie 8.50 czasu lokalnego. Uderzył w wybrzeże wyspy Hailing w prefekturze miejskiej Yangjiang w prowincji Guangdong.

Wystąpiły wichury i ulewne opady deszczu. Woda zalała ulice niektórych miast. Zawieszone zostało połączenie promowe pomiędzy miastem Beihaj, a wyspą Wizhou.

Zamknięto plaże

Przed nadejściem tajfunu zdecydowano się na podjęcie środków ostrożności, między innymi zamknięcie plaż.

Nuri przyniósł też gwałtowną pogodę w Tajlandii. W weekend w sześciu prowincjach kraju tajfun uszkodził prawie 330 domów. Wiele nisko położonych obszarów, m.in. w mieście Nakhon Ratchasima, znalazło się pod wodą. Nie odnotowano żadnych ofiar śmiertelnych, nikt nie został ranny.

Później w niedzielę tajfun zmienił się w depresję tropikalną.

Nuri to drugi tajfun w tym roku. W maju w Filipiny uderzył Vongfong.

 

Źródło: ENEX, The Bangkok Post
0 0 votes
Article Rating