Im więcej pieniędzy jest w zgubionym portfelu, tym większa szansa, że jego znalazca zdecyduje się portfel oddać – takie – nieco zaskakujące – wyniki przyniosły badania przeprowadzone w 40 krajach świata. Publikuje je na łamach czasopisma „Science” zespół naukowców z University of Michigan, University of Zurich i University of Utah. Dlaczego te wyniki zaskakują? Dlatego, że sami badacze przypuszczali, iż będzie inaczej. Hipoteza badawcza, że im większa będzie kwota znalezionych pieniędzy, tym większa pokusa, by się z nią nie rozstawać, okazała się jednak błędna. I to praktycznie wszędzie. Polska znalazła się przy tym w czołówce krajów, gdzie szanse odzyskania portfela są największe.

Wygląda na to, że z naszą uczciwością nie jest tak źle, a przynajmniej lepiej, niż byśmy się spodziewali. Dla potrzeb eksperymentu w różnych miejscach 355 miast 40 krajów międzynarodowy zespół naukowców „zgubił” ponad 17 300 portfeli zawierających wizytówkę właściciela z adresem e-mailowym, kartkę z listą zakupów, klucz i pewną sumę pieniędzy. Były też portfele w ogóle bez pieniędzy, a w trzech krajach: Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Polsce, portfele z dużą kwotą.

Okazało się, że do badaczy wróciło przeciętnie 40 proc. portfeli bez pieniędzy, połowa tych, które zawierały równowartość kilkunastu dolarów i ponad 70 procent tych, w których było blisko 100 dolarów. Najwyraźniej rosnąca ilość pieniędzy sprawiała, że ci, którzy portfele znajdywali, czuli się mniej komfortowo z myślą, że mogliby ich nie oddać. Nie chcieli być i czuć się nieuczciwi. Kierowali się bardziej interesem innych niż własnym, a dobra samoocena okazywała się ważniejsza niż zyski materialne.

Procent zwracanych portfeli w wariancie bez pieniędzy (żółte) i z małą sumą pieniędzy (czerwone) /Cohn, Maréchal, Tannenbaum, Zünd „Civic Honesty Around the Globe,” Science (2019)

Wyniki dla Polski były bardzo dobre. Okazało się, że jeśli gubić portfel to w Szwajcarii, Skandynawii albo Polsce. W przypadku portfeli bez pieniędzy, znaleźliśmy się bowiem na 6. miejscu wśród najuczciwszych za Szwajcarią, Norwegią, Holandią, Danią i Szwecją. W przypadku portfeli z małą sumą pieniędzy, rzędu kilkunastu dolarów, wyprzedzały nas jeszcze Czechy, Nowa Zelandia i Australia. W przypadku dużej sumy pieniędzy byliśmy uczciwsi niż Brytyjczycy i Amerykanie. Dodatkowe badania w przypadku portfeli z kluczem lub bez pokazały też, że obecność klucza, być może szczególnie ważnego dla właściciela portfela znacząco – także w Polsce – zwiększała szanse na jego odzyskanie. Wyraźnie kierujemy się tu normalną ludzką życzliwością wobec tych, których zguba może wpędzić w problemy.

Procent zwracanych portfeli w scenariuszu bez pieniędzy, z małą sumą pieniędzy i z dużą sumą pieniędzy w Polsce, USA i Wielkiej Brytanii /Cohn, Maréchal, Tannenbaum, Zünd „Civic Honesty Around the Globe,” Science (2019)

Gdy dokładniej przyjrzeć się metodzie prowadzenia tych badań, sprawa staje się jeszcze ciekawsza, a wyniki jeszcze bardziej znaczące. Znalazcami w tym przypadku nie były osoby, które natrafiły na portfel na ulicy czy w parku, ale osoby, którym ten portfel wręczała anonimowa osoba, która fizycznie miała go „znaleźć”. W ten sposób asystenci autorów badań poddali testom osoby pracujące w różnych prywatnych lub państwowych instytucjach, którym te portfele powierzono. „Znalazca” przychodził w różne miejsca, do hotelu, banku, teatru, muzeum, na pocztę czy nawet na posterunek policji i zostawiał portfel, nie przedstawiając się, twierdząc, że nie chce zostawiać danych osobowych. Osoba, której ten portfel powierzono decydowała sama, co robić. Była przy tym w znanym sobie otoczeniu, w sytuacji, w której nie musiała się obawiać na przykład kamer monitoringu.

W każdym z badanych krajów eksperymenty prowadzono w około 400 miejsc w 5 do 8 największych miastach. Dodatkowo jeszcze w Polsce, USA i Wielkiej Brytanii przeprowadzono badania ankietowe wśród ponad 2500 osób, które miały lepiej wyjaśnić motywy, którymi by się kierowali, gdyby to im przyniesiono „zgubiony” i „znaleziony” portfel. Zdecydowana większość wskazywała na to, że nie oddanie portfela właścicielowi uznawaliby za formę kradzieży. Te deklaracje okazały się zaskakująco wiarygodne, gdy potwierdziły je wyniki prowadzonych w terenie badań. Co jeszcze ciekawsze, ankietowane w USA grupy 279 ekonomistów i 300 przypadkowych osób przewidywały raczej, że wraz ze wzrostem kwoty w portfelu, chęć jego oddania spadnie. Najwyraźniej nie doceniamy swojej własnej uczciwości.

 

 

 

Źródło: rmf24, Reuters