Największemu śródziemnomorskiemu małżowi, czyli przyszynce szlachetnej, grozi wyginięcie. Chorwaccy biolodzy morscy walczą o jego przetrwanie. Zdaniem ekspertów, ich liczebność drastycznie maleje i może to być spowodowane przez śmiertelny patogen.

Przyszynka szlachetna (Pinna nobilis), nazywana też szołdrą, odgrywa ważną rolę w ekosystemie morskim. Filtruje wodę, umożliwiając rozwój innych organizmów. Ten gatunek małża słonowodnego, należącego do rodziny Pinnidae, objęty jest ochroną. Jego muszla osiąga długość do 120 centymetrów.

Zdaniem biologów pierwsze oznaki atakującej małże choroby pojawiły się cztery lata temu u wybrzeży Hiszpanii. Rozprzestrzenianie się patogenu mogło się nasilić przez wzrost temperatury morza związany ze zmianami klimatu, ale są to tylko przypuszczenia.

– Po pierwszych oznakach masowej śmierci przyszynki szlachetnej w jej środowisku naturalnym (poza Hiszpanią), choroba szybko rozprzestrzeniła się na cały obszar Morza Śródziemnego. W Chorwacji, w południowej części Adriatyku, po raz pierwszy zauważyliśmy chorobę w maju ubiegłego roku – powiedział Luka Katusic z Chorwackiego Instytutu Ochrony Środowiska.

Do wiosny 2020 roku choroba objęła całe chorwackie wybrzeże.

– Śmiertelność jest niezwykle wysoka. Udowodniono, że w miejscach, w których pojawia się czynnik wywołujący chorobę, śmiertelność może być stuprocentowa i pinna nobilis mogą wyginąć – powiedział Katusic.

Próbowaliśmy zmusić je do rozmnażania

Rok temu akwarium w mieście Pula na północy Adriatyku zebrało około 300 pozornie zdrowych okazów i umieściło je w basenach w nadziei na ich uratowanie. Przy życiu zostało mniej niż 30 osobników.

– Próbowaliśmy zmusić je do rozmnażania się w kontrolowanych warunkach, aby uzyskać nowe, zdrowe małże. Niestety, większość z nich wydaje się być już zarażona – powiedział Zarko Jakovic, biolog pracujący w akwarium.

Poważne konsekwencje

Patogen staje się nieaktywny, jeśli temperatura wody morskiej spadnie poniżej 13,5 stopnia Celsjusza, ale małże tracą wtedy możliwości do rozmnażania.

– W obecnej sytuacji bardzo trudno będzie je ocalić. Już teraz trudno jest znaleźć zdrowe okazy w morzu. Niestety, wszystko to może oznaczać wyginięcie gatunku – powiedział Jakovic, dodając, że skutki tego mogą być katastrofalne.

Jedna dorosła przyszynka szlachetna filtruje codziennie dziesiątki litrów wody morskiej, co przyczynia się do jej przejrzystości i ułatwia promieniom słonecznym dotarcie na dno.

– Są także domem dla wielu małych organizmów, które znajdują na nich schronienie – dodał biolog.

 

 

 

Źródło: Reuters
5 1 vote
Article Rating