W Chinach u dwojga pacjentów zdiagnozowano dżumę – przekazały miejscowe władze. To choroba, która doprowadziła do jednej z największych epidemii w dziejach ludzkości, tak zwanej „czarnej śmierci„. Plaga zbierała śmiertelne żniwo w XIV-wiecznej Europie.

U dwojga pacjentów pochodzących z chińskiego regionu Mongolia Wewnętrzna lekarze w pekińskim szpitalu zdiagnozowali dżumę dymieniczą – podała we wtorek państwowa agencja Xinhua. Chińskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom zapewniło, że zakażeni zostali szybko odizolowani.

Jak podają lokalne media, pacjenci otrzymali „odpowiednie leczenie”, a w szpitalu przeprowadzono kwarantannę. Lekarze zbadali każdego, kto mógł mieć kontakt z chorymi – donosi „New York Times”. Lokalne władze przekazały, że ryzyko dalszych zachorowań jest „wyjątkowo niskie”.

 

Trzy postaci „czarnej śmierci”

Dżuma występuje w trzech postaciach: dymieniczej, płucnej i septycznej. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ta pierwsza jest najbardziej rozpowszechniona. Za najgroźniejszą uznaje zaś dżumę płucną, którą WHO nazywa „najbardziej złośliwą”.

Objawy postaci dymieniczej i płucnej są podobne – bóle głowy, gorączka, dreszcze i skrajne wycieńczenie – podają Centra Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention), amerykańska agencja rządowa wchodząca w skład departamentu zdrowia.

Dżumie dymieniczej towarzyszą powiększone, zabarwione na czarno węzły chłonne. Stąd też tradycyjna nazwa choroby – „czarna śmierć” – pochodząca z czasów epidemii, która w XIV wieku przetrzebiła ludność Europy. Zginęło wówczas około 50 milionów ludzi.

Dostępne antybiotyki są w stanie wyleczyć z dżumy, jeżeli zostaną wystarczająco wcześnie podane choremu. Choroba nie została jednak całkowicie pokonana. Co więcej, jesteśmy dziś świadkami jej powrotu.

Bakterie dżumy dymieniczej

Powrót dżumy

Według danych WHO od 2010 do 2015 roku ma całym świecie zanotowano ponad 3 248 przypadków zachorowań na dżumę, w tym 584 zgony. Trzy najbardziej endemiczne kraje to Demokratyczna Republika Konga, Madagaskar i Peru.

Według Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, w Stanach Zjednoczonych każdego roku ma miejsce od kilku do kilkudziesięciu zachorowań. W 2014 roku dżumę stwierdzono u ośmiu mieszkańców Kolorado, a rok później dwie osoby w tym stanie zmarły w jej wyniku. W 2018 roku zdiagnozowano dżumę u chłopca z hrabstwa Elmore w stanie Idaho.

W maju tego roku mongolska para zmarła na dżumę dymieniczną po zjedzeniu surowej nerki świstaka spożywanej w Mongolii w celach zdrowotnych.

W ciągu ostatnich dwóch dekad choroba dotknęła blisko 50 tysięcy ludzi. Obecnie WHO klasyfikuje ją jako chorobę nawracającą.

 

Śmiercionośne pchły

Do zakażenia dochodzi zwykle w wyniku pokąsania przez pchły, które uprzednio ugryzły chorego szczura, wiewiórkę lub innego małego ssaka, nosiciela choroby. Jeśli istnieje podejrzenie zagrożenia dżumą, epidemiolodzy zalecają podjęcie środków minimalizujących ryzyko.

Należy przede wszystkim redukować liczbę gryzoni w otoczeniu, używać środków przeciw pchłom przy pielęgnacji zwierząt domowych, zakładać rękawiczki, gdy ma się do czynienia z potencjalnie zakażonymi zwierzętami oraz nie pozwalać spać w swoim łóżku psom i kotom, które żyją poza domem.

 

 

 

Źródło: CNN, USA Today

 

 

0 0 vote
Article Rating