Co najmniej trzy osoby zginęły, a kilka jest zaginionych w rezultacie pożaru, który wybuchł w nocy z wtorku na środę na promie na południu Filipin. Jednostka płynęła z miasta Cebu na wyspie o tej samej nazwie do Dapitanu na Mindanao.

Według najnowszych informacji opublikowanych przez filipińską straż przybrzeżną 245 osób udało się dotychczas uratować.

Wciąż trwają poszukiwania zaginionych, akcję utrudniają jednak silne wiatry i prądy morskie.

To niedatowane zdjęcie dostarczone przez filipińską straż przybrzeżną w Manili pokazuje, że M / V Lite Ferry 16 jest zadokowany w porcie w Dipologu w prowincji Zamboanga del Norte na południu Filipin. (Philippine Coast Guard Via AP)

Agencja EFE wyjaśnia, że inny prom przemierzający tę samą trasę zatrzymał się, by udzielić pomocy pasażerom płonącej jednostki. Cytowany przez EFE świadek zdarzenia, który płynął drugim promem, powiedział, że straż przybrzeżna przybyła na miejsce dopiero po czterech godzinach od wybuchu pożaru.

Według agencji AP ogień pojawił się w maszynowni promu.

Do wypadków na morzu dochodzi na Filipinach dość często ze względu na burze, zły stan techniczny statków, czy ich przepełnienie czy nieprzestrzeganie przepisów dotyczących bezpieczeństwa.

 

 

Źródło: Reuters, ntd.com