Do niedawna największa góra lodowa na świecie, będąca na kursie kolizyjnym z Georgią Południową, rozpadła się na mniejsze kawałki. Najnowsze analizy satelitarne wskazują, że ten lodowy kolos podzielił się tuż przy wyspie na cztery fragmenty. Niestety, nadal istnieje zagrożenie dla zamieszkujących wyspę zwierząt, ale naukowcy mają nadzieję, że mniejszym kawałkom góry lodowej łatwiej będzie ominąć ostoję fok i pingwinów.

Góra lodowa A68 oderwała się od Antarktydy między 10 a 12 lipca 2017 roku. Oddzieliła się od lodowca Larsen C. W momencie oderwania się od lodowca była szóstą co do wielkości znaną górą lodową od czasu rozpoczęcia pomiarów. W momencie cielenia się, bo tak fachowcy określają odłamywanie się fragmentów lodowca i powstawanie gór lodowych, góra miała blisko sześć tys. kilometrów kwadratowych powierzchni i ważyła około biliona ton (1 000 000 000 000).

 

Rozpad A68

Końcem 2018 roku lub początkiem 2019 roku (badacze nie są pewni) od góry odłamał się pierwszy kawałek. Został on nazwany A68b, a większą, macierzystą górę oznaczono A68a. W lutym tego roku od góry-matki oderwał się fragment, który oznaczono A68c.

Nieco później góra lodowa zaczęła dryfować w kierunku jednej z brytyjskich wysp na południowym Atlantyku – Georgii Południowej, która jest domem dla milionów pingwinów, fok i innych morskich zwierząt. Początkiem listopada naukowcy alarmowali, że góra może utknąć u wybrzeży wyspy na lata i zablokować dostęp do przybrzeżnych żerowisk dla tysięcy fok, pingwinów, mirung czy lampartów morskich.

17 grudnia doniesiono, że góra macierzysta znów się podzieliła. Uczeni uważają, że stało się to prawdopodobnie w wyniku uderzenia w dno morskie. Nowo powstała góra została oznaczona A68d. Na kolejny podział lodowego kolosa nie trzeba było długo czekać. Obrazy satelitarne z 22 grudnia pokazały zupełnie nowe fragmenty lodu dryfujące po wodzie – A68e i A68f.

Oznacza to, że istnieją teraz cztery oddzielne fragmenty góry lodowej znajdujące się w bezpośredniej bliskości Georgii Południowej (fragmenty, które oderwały się najwcześniej – A68b oraz A68c – popłynęły w innym kierunku). A68a, czyli góra macierzysta, liczy obecnie około 2600 km kwadratowych. A68d, jest najmniejszym fragmentem obecnym w pobliżu brytyjskiej wyspy i ma około 144 km kwadratowe. A68e ma około 655 km kwadratowych, a A68f 225 km kwadratowych.

 

Rozpad Lodowca Szelfowego Larsena

Góra oderwała się od Lodowca Szelfowego Larsena, którego całość ma wielkość około jednej czwartej Polski. Lodowiec został podzielony na trzy fragmenty. Larsen A, to najmniejsza jego część. Rozpadła się w 1995 roku. Larsen B rozpadł się w 2002 roku. Larsen C jest największym fragmentem i jeszcze kilka lat temu wydawał się być stabilny.

W 2011 roku badacze zaobserwowali potężną szczelinę na jego powierzchni. Pęknięcie stale się powiększało i z czasem nabierało przyspieszenia. Oderwanie się góry lodowej pozbawiło lodowiec Larsen C około 12 proc. powierzchni. Wydaje się być kwestią czasu, kiedy Larsen C podzieli los swojego sąsiada – lodowca Larsen B, który ostatecznie rozpadł się w 2002 roku, ale w 1995 roku oderwała się od niego równie potężna góra lodowa.

 

Góra lodowa kontra wyspa

Wiosną 2020 roku A68a obrała kurs na wyspę Georgia Południowa, ostoję dzikich zwierząt na południowym Atlantyku. Eksperci obawiali się, że jeśli góra utknie na płytkich wodach w pobliżu wyspy, może utrudnić zamieszkującym wyspę zwierzętom możliwość zdobycia pożywienia.

– Rzeczywista odległość, jaką zwierzęta muszą pokonać, aby znaleźć pożywienie (ryby i kryl), naprawdę ma znaczenie – powiedział w Geraint Tarling, ekolog z Brytyjskiego Towarzystwa Antarktycznego. – Jeśli będą zmuszona nadłożyć drogi, może to oznaczać, że nie wrócą do swoich młodych na czas, co grozi ich śmiercią głodową – dodał.

Wydaje się jednak, że spotkanie góry z dnem spowodowało, że ta zaczęła się rozpadać. Jeszcze przed oderwaniem się ostatnich fragmentów, góra lodowa zaczęła się obracać zgodnie z ruchem wskazówek zegara. To sugeruje, że zahaczyła jednym z końców o dno, co spowodowało obrót góry-matki oraz rozpad na mniejsze kawałki.

Rozpad A68a na mniejsze części nie zniwelował zagrożenia dla zwierząt zamieszkujących Georgię Południową. Naukowcy mają nadzieję, że największe kawałki zostaną odsunięte od wyspy w kierunku północnym przez płynący w pobliżu prąd morski. Jeśli jednak którykolwiek z kawałków utknie przy wyspie, nadal może spowodować zakłócenia lokalnej przyrody. Nowe fragmenty są wystarczająco duże, by utrudnić życie zwierzętom z Georgii Południowej.

 

 

 

ŹródłoLive Science
0 0 vote
Article Rating