Do wstrząsu sejsmicznego o magnitudzie 3,24 doszło w piątek wieczorem 11 grudnia w kopalni Murcki-Staszic, około 900 metrów pod ziemią o 21.46. Odczuli go mieszkańcy Katowic, a także okolicznych miast. Żaden z pracowników kopalni nie został poszkodowany, wstrząs nie uszkodził też podziemnych wyrobisk.

Rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski powiedział, że do wstrząsu o magnitudzie 3,24 doszło w rejonie jednej ze ścian w kopalni Murcki-Staszic. Był on odczuwalny na powierzchni, ale na szczęście nie ma żadnych skutków w wyrobiskach ani osób poszkodowanych – zaznaczył. Pracujących tam ludzi wycofano, a wydobycie wstrzymano.

Zdjęcie ilustracyjne

Głogowski dodał, że PGG otrzymała około 30 zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców. Na razie nie dotarły do nas informacje, by były jakieś osoby poszkodowane lub doszło do jakichś uszkodzeń budynków – powiedział rzecznik.

Siłę wstrząsu odczuli przede wszystkim mieszkańcu kilku dzielnic Katowic. To m.in. Podlesie, Ochojec i Brynów. Ale sygnały są także z innych miejscowości np. z Chorzowa czy Swietochłowic. Świadkowie mówią o trzęsących się oknach i naczyniach.

Najczęstszą przyczyną wstrząsów jest odprężenie górotworu wskutek eksploatacji węgla, co skutkuje uwolnieniem skumulowanej w górotworze energii. Ze względu na różne warunki geologiczne niektóre wstrząsy są bardziej odczuwane na powierzchni, inne mniej. Większość nie zagraża bezpośrednio górnikom i mieszkańcom terenów górniczych. Wstrząsy wywołujące skutki są kwalifikowane są tąpnięcia.

Red.: Czeskie sejsmometry zarejestrowały wstrząs o magnitudzie 3.3. Na dodatek sejsmometr w odległych Suwałkach zarejestrował ten wstrząs, więc na pewno był silniejszy i na większej głębokości. Zielone koło oznacza czas wystąpienia wstrząsu, a kawałek za nim to co zarejestrował dany sejsmometr. 

Wstrząs zarejestrowany w Zamku Książ, odległym o 202 km od epicentrum

 

Wstrząs zarejestrowany w Ojcowie pod Krakowem, odległym o 59 km od epicentrum

Wstrząs zarejestrowany w Suwałkach, odległych o 508 km od epicentrum

 

Opisy wstrząsu przez ludzi z Katowic z portalu KatowiceDzis.pl:

Wstrząs był niesamowity. Nawet ściany pękały. Konieczna była interwencja straży.

***

Tak silnego wstrząsu mieszkańcy Katowic nie pamiętają. Mieszkaniec domu przy ul. Wilczej w katowickich Piotrowicach zadzwonił na straż pożarną.

Poinformował, że ze ścian odpadły kafelki. Same ściany pękły. Na miejscu są 4 zastępy straży pożarnej.

Właśnie z okolic Wilczej otrzymaliśmy pierwszą informację o tym, co się stało:

„Była chyba 21:45, kiedy tak zatrzęsło, że z szafek i ze stołu pospadały przedmioty. Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam. Myślałam, że blok się wali” – opisuje pani Monika.

I dodaje, że nie był to zwykły wstrząs. „Masakra. To było bardzo długie” – dodaje.

Wrażenia innych osób: „Myślałam, że dom się wali”. „Myślałam, że chałupa mi się wali. Epicentrum blisko”.

Ludziom przewracały się donice z kwiatami, spadały bombki z choinek a lampy się huśtały.

„Co to było? Tak długo i mocno jeszcze nie bujało” – dzieli się wrażeniami pani Małgorzata. Ktoś inny: „Jak żyję tak mocno jeszcze nie było. A trochę tych wiosen mam”.

Pani Olga: „O matko. Oby nic się nikomu nie stało. Ja rzadko w tym temacie panikuję, ale to było mocne”.

Dziennikarze zaczęli sprawdzać, co się stało. Daria Klimza, dziennikarka Radia Tok FM była najszybsza:

„Godzina 21.46. Kopalnia Murcki-Staszic. Ściana 3 b-S. Siła 9x10x7 dżula. Nie ma skutków na dole, nikt nie został poszkodowany”.

Nasz region, dziurawy jak sito, jest również aktywny tektonicznie. Jutro być może dowiemy się, czy wstrząs został spowodowany eksploatacją górniczą, czy były to siły natury.

Najważniejsze, że nie ucierpieli ludzie, choć straty materialne mogą być znaczne. Słusznie jeden z internautów doradza, by sprawdzić szczelność instalacji gazowej i wodno-kanalizacyjnej.

Średniej siły oddziaływania magnetyczne wystąpią między 10-14 grudnia, z silnym szczytem 10, średnimi 11 i 12 oraz słabszym 14 grudnia

 

 

Źródło: PAP
0 0 vote
Article Rating