Sudan, ostatni żyjący samiec nosorożca białego północnego na świecie, poważnie podupadł na zdrowiu. Najnowsze informacje dodają jednak otuchy – Sudan czuje się coraz lepiej.

Sudan to ostatni samiec nosorożca białego z podgatunku północnego. Żyje w Kenii w rezerwacie. Pod koniec 2017 roku 45-latek złapał infekcję, która zaatakowała jego prawą tylną nogę. Zaczęto go leczyć, i to z powodzeniem. Niestety, pojawiła się kolejna infekcja.”Zdrowie Sudana się pogarsza. Rokowania nie są dobre” – jeszcze kilka dni temu informował na Twitterze kenijski Rezerwat Ol Pejeta, w którym mieszka nosorożec. „Bardzo się o niego martwimy. Jest stary jak na nosorożca i nie chcemy, żeby niepotrzebnie cierpiał” – pisali przedstawiciele rezerwatu.

W środę jednak świat obiegła wiadomość dająca nadzieję. Doktor Stephen Ngulu, weterynarz w Ol Pejeta, poinformował, że Sudan ma się lepiej. Co więcej, nosorożcowi otuchy miały dodać ostatnie deszczowe dni. Był w stanie nawet wytarzać się w błocie – poinformowano na Twitterze rezerwatu.

Jedna za słaba, druga bezpłodna

Poza Sudanem żyją jeszcze dwa nosorożce białe północne. To samice – Najin oraz jej córka Fatu. Obie, tak jak Sudan, mieszkają w Ol Pejeta. Podejmowano wysiłki, by połączyć ze sobą zwierzęta. Niestety nasienie Sudana zawiera za mało plemników, a kolana Najin są zbyt słabe, by znieść próbę kopulacji. Fatu z kolei jest bezpłodna. W ubiegłym roku Sudanowi założono nawet profil w aplikacji randkowej Tinder. Była to część kampanii mającej na celu pozyskanie funduszy na rozwój technologii reprodukcyjnej służącej nosorożcom.- Eutanazja zostanie wzięta pod uwagę, gdy Sudan będzie zbyt mocno cierpiał i wciąż nie będzie zdrowiał – powiedziała CNN Elodie A. Sampere, rzeczniczka rezerwatu.

 

Wymarłe za życia

Nosorożce białe północne klasyfikuje się jako wymarłe, odkąd żaden z nich nie żyje na wolności. Widmo zniknięcia z powierzchni Ziemi grozi wszystkim gatunkom nosorożców. Jak podaje organizacja Save the Rhino, pierwotnie Afrykę i Azję zamieszkiwały miliony tych zwierząt, obecnie na wolności pozostało około 30 tysięcy.

W samej Kenii w latach 70. żyło 20 tysięcy nosorożców. W latach 90. zostało ich zaledwie 400. Obecnie liczba ta wzrosła do 650, jednak prawie wszystkie osobniki należą do gatunku nosorożca czarnego.

Największym zagrożeniem dla nosorożców są kłusownicy, masowo polujący na nie dla rogów. Za kilogram rogu na czarnym rynku można otrzymać nawet 50 tysięcy dolarów – więcej niż za złoto czy kokainę. W Rezerwacie Ol Pejeta Sudan znajduje się bez przerwy pod okiem uzbrojonych ochroniarzy.

 

In vitro, surogatka, klonowanie?

Naukowcy szukają metod ewentualnego rozmnożenia zwierząt. Pierwotnie myślano o in vitro. Barbara Durrant, zajmująca się rozrodczością zwierząt w ośrodku badawczym przy ogrodzie zoologicznym w San Diego w Kalifornii, uważa, że inną możliwością byłoby stworzenie zarodka będącego hybrydą podgatunków północnego i południowego. Ciąże miałyby donosić surogatki. badaczka nie wyklucza również klonowania. Durrant podkreśla jednak, że naukowcy „mają jeszcze mnóstwo pracy, aby rozwijać te technologie”. Najważniejsze jest jednak położenie kresu kłusownictwu i zapobieganie zabijaniu tych wspaniałych stworzeń.