Co najmniej 36 osób zginęło w wyniku osunięcia się ziemi w hrabstwie West Pokot w zachodniej Kenii. Niektóre miejscowości zostały odcięte od świata. Lokalne powodzie zniszczyły mosty, a na drogach utknęły setki pojazdów.

Pogoda w hrabstwie West Pokot w zachodniej Kenii pogorszyła się z dnia na dzień. Gwałtowne opady deszczu pojawiły się już w piątek powodując osuwiska. Największe zniszczenia są w miejscowości Muino, ale ich skutki odczuwalne są także w Nyarkulian i Parua. W wielu miejscach zalega błoto, powalone są drzewa, co powoduje duże utrudnienia w ruchu. Na pomoc czeka 500 pojazdów.

Śmierć poniosło co najmniej 36 osób. Jak powiedzieli mediom przedstawiciele lokalnych władz, w sobotę odnaleziono ciała 12 osób, w tym siedmiorga dzieci.

Pogoda nie sprzyja poszukiwaniom

Trwają działania ratownicze mające na celu odnalezienie pozostałych osób. Komisarz hrabstwa Apollo Okello zaznaczył, złe warunki pogodowe utrudniają poszukiwania.

Osuwiska zostały spowodowane przez ulewny deszcz. Od początku tego miesiąca we wschodniej Afryce obfite opady i powodzie zabiły ponad 50 osób, a tysiące innych musiało opuścić swoje domy. Według Kenijskiego Departamentu Meteorologicznego pora deszczowa w Kenii w tym roku ma cięższy przebieg niż zwykle.


 

Źródło: BBC News, AP, Reuters