Nad nowozelandzkim miastem Tauranga przeleciała kula ognia. Świadkowie relacjonowali, że słyszeli huk, a obiekt w pewnym momencie rozpadł się na części.

Nagranie udostępnione przez agencję informacyjną Reutera powstało w sobotę około godziny 21 czasu lokalnego. Przelot kuli ognia uwieczniono między innymi podczas meczu krykieta w mieście Tauranga.

Kalyse Stott napisała w mediach społecznościowych, że w momencie, kiedy kula rozpadła się na dwie części, słychać było huk. – Na początku wyglądało to, jak samolot odrzutowy. Później rozpadła się na kawałki jak fajerwerki – relacjonował z Napier Steve Bloor.

Pochodzenie kuli

Od czasu, kiedy pojawiły się pierwsze doniesienia o niezwykłym obiekcie, spekulowano nad jego pochodzeniem.

– Osobiście uważam, że to na pewno był spadający satelita, a czas i trajektoria zostały dokładnie określone na kilka godzin przed wydarzeniem – stwierdził cytowany przez Reutera David Greg członek towarzystwa astronomicznego z Tauranga.

Tego samego zdania jest profesor Richard Easther z Uniwersytetu w Auckland. Jak powiedział w rozmowie z portalem The New Zealand Herald, ma 99 procent pewności, że był to rosyjski satelita Kosmos 2430. Dodał, że pozostałości satelity wylądowały najprawdopodobniej w morzu. Nie wyklucza jednak, że część z nich trafiła do czyjegoś ogródka. W takiej sytuacji należy zachować szczególną ostrożność.

Kosmos 2430 uruchomiono w 2007 roku, w ramach programu Rosyjskie Siły Kosmiczne „Oko”. Kosmos 2430 miał identyfikować wyrzutnie rakietowe za pomocą teleskopów optycznych i czujników podczerwieni. W maju 2012 roku został dezaktywowany.

Według prezesa towarzystwa astronomicznego z Auckland – Billa Thomasa – nie można wykluczyć, że był to spadający satelita. Jednak bardziej prawdopodobne jest, że był to meteoryt.


 

 

Źródło: newshub.co.nz, Reuters, The New Zealand Herald, tvnmeteo