Fala uderzeniowa po eksplozji w stolicy Libanu doprowadziła do poważnych zniszczeń w mieście. Ministerstwo zdrowia informuje o co najmniej 171 ofiarach i ponad 6 tysiącach rannych (akt.11.08.2020 r.). Do wybuchu doszło w porcie. Doszło do niego prawdopodobnie w wyniku pożaru składowanych tam materiałów wybuchowych.

Do eksplozji doszło we wtorek 4 sierpnia po godzinie 17 czasu polskiego. Na miejscu wybuchł pożar.

W porcie składowane było 2750 ton saletry amonowej, która eksplodowała.

Agencja Reutera przed godziną 21 czasu polskiego, cytując ministra zdrowia Libanu, przekazała, że odnaleziono co najmniej 25 ciał osób, które zginęły w wyniku eksplozji, a rannych jest co najmniej dwa i pół tysiąca.

„Bejrut jest w żałobie”

Premier Hassan Diab powiedział, że „fakty dotyczące magazynu, który znajdował się w porcie od 2014 roku, zostaną ujawnione”. – Ci, którzy są odpowiedzialni, zapłacą za to, co stało się dziś – mówił. – Wszyscy Libańczycy przeżywają katastrofę, a Bejrut jest w żałobie – dodał Diab.

Swoją pomoc zaoferowały już między innymi Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.

George Kettaneh, szef Libańskiego Czerwonego Krzyża przekazał w rozmowie z lokalnymi mediami, że „setki rannych trafiły do szpitali, ale wielu ludzi pozostaje uwięzionych pod gruzami domów”. Kettaneh powiedział, że właśnie dlatego na ten moment trudno ustalić liczbę poszkodowanych. Jak dodał, część poszkodowanych była ratowana przez załogę łodzi.

Reuters przywołuje doniesienia libańskiego nadawcy LBCI, który cytuje pracowników szpitala Hotel Dieu, mówiących o „500 osobach hospitalizowanych”. Jak relacjonują pracownicy szpitala, dziesiątki wymagają operacji, a placówka apeluje o oddawanie krwi.

Generał Abbas Ibrahim, szef wewnętrznych służb bezpieczeństwa Libanu wyjaśnił, że do eksplozji doszło w części portu, w której gromadzone były materiały wybuchowe.

Minister zdrowia Hamad Hasan przekazał, że w wyniku wybuchu „wiele osób zostało rannych, a zniszczenia są ogromne”.

Państwowa libańska agencja prasowa przekazała, że minister zdrowia zarządził pełną gotowość wszystkich szpitali w regionie do przyjmowania rannych. Odgłos wybuchu był słyszany w kilku dzielnicach libańskiej stolicy. Eksplozja zniszczyła wiele pobliskich budynków i uszkodziła inne. Nad miastem unosiła się potężna chmura dymu i pyłu.

Reuters zwraca uwagę, że na razie nie wiadomo, co było przyczyną wybuchu ani tego, jakie ewentualne materiały pirotechniczne były magazynowane w porcie.

Libański Czerwony Krzyż przekazał na Twitterze, że ponad 30 jego zespołów „zareagowało na wybuch”. Zaapelował również o ułatwienie dojazdu ambulansów na miejsce.

Akcja ratunkowa i poszukiwawcza w Bejrucie po godz. 19. czasu polskiego wciąż trwała.

MSZ: nie ma informacji, żeby ucierpieli polscy obywatele

„Polskie MSZ jest w stałym kontakcie z naszą ambasadą w Bejrucie. Trwa ustalanie dokładnych informacji o przyczynie i skutkach eksplozji; na ten moment brak jakichkolwiek wiadomości, aby ucierpieli obywatele RP” – napisał na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Polska ambasada w Bejrucie zamieściła na Twitterze numery kontaktowe dla osób zaniepokojonych sytuacją. „W sytuacjach nagłych, wymagających pilnej interwencji konsula prosimy o kontakt pod numerem telefonu: połączenie w libańskiej strefie numerowej tel. 07 100 29 15; połączenie w ruchu międzynarodowym: tel. +961 7 100 29 15 lub e-mail: bejrut.wk.dyzurny@msz.gov.pl” – czytamy na Twitterze ambasady.

AFP: dwie eksplozje

AFP poinformowała, że na miejscu doszło do dwóch eksplozji. „Dwie silne eksplozje wstrząsnęły we wtorek stolicą Libanu” – podała agencja. BBC News, powołując się na niepotwierdzone źródła, również informowała o drugiej eksplozji. Jak podano, do „ewentualnego drugiego wybuchu miało dojść w innej części miasta”.

Lokalne media pisały o jednej eksplozji, która miała miejsce w porcie, gdzie magazynowane są materiały pirotechniczne.

Agencja AP przekazuje, że centrum Bejrutu zostało poważnie zniszczone. W wielu budynkach szyby wypadły z okien i posypały się sufity.

Lekko ranni zostali również członkowie załogi włoskiego statku Orient Queen, który zacumował w porcie, nieopodal miejsca wybuchu. Kapitan jednostki powiedział, że sam także doznał obrażeń, gdy „fala uderzeniowa przewróciła go na pokład”.

Prezydent Libanu Michel Aoun zwołał na wtorek „pilne posiedzenie” Najwyższej Rady Obrony. Natomiast premier Hassan Diab ogłosił środę dniem żałoby narodowej.

Libańska dziennikarka gazety „Daily Star” opublikowała na swoim koncie na Twitterze nagranie z redakcji zniszczonej przez eksplozję.

 

Saletra amonowa, krótka historia od konfiskaty ze statku po potężną eksplozję 2750 ton w Bejrucie, która zniszczyła pół miasta i pozbawiła dachu nad głową 300 tysięcy ludzi [Aktualizacja Video]

 

ŹródłoReuters, PAP, BBC News,
5 4 votes
Article Rating