Płonąca góra” znów się obudziła. W nocy z niedzieli na poniedziałek (3/4 listopada) w Meksyku wybuchł wulkan Popocatépetl. Wystrzelił chmurą dymu i popiołu na wysokość półtora kilometra.

Wulkan Popocatépetl wybuchł w poniedziałek po północy. Kolumna dymu z wulkanu miała wysokość półtora kilometra. Chmura dymu rozchodziła się w kierunku północno-zachodnim, a pobliscy mieszkańcy zostali ostrzeżeni o możliwym niebezpieczeństwie. Obowiązuje zakaz zbliżania się do kolosalnego wulkanu.

W ostatnich tygodniach wulkan Popocatépetl był bardzo aktywny.

„Płonąca góra”

Wulkan Popocatépetl ma wysokość 5426 metrów nad poziomem morza. To druga najwyższa góra w Meksyku i piąta najwyższa w Ameryce Północnej.

W języku Azteków nazwa wulkanu oznacza „płonącą górę”. Popocatepetl przez długi czas był nieaktywny. Obudził się dopiero w 1994 roku, po ponad 50-letniej przerwie. Od tego czasu wykazuje wzmożoną aktywność.

Wulkan szczególnie groźny był w 1996 roku. Podczas jednej z poważnych erupcji zginęło pięciu alpinistów.

 

W sobotę 2 listopada rozpocznie się średniej siły oddziaływanie magnetyczne, które będzie bardzo krótkie, zakończy się w niedzielę 3 listopada

 

Źródło: politico.mx, ENEX