Z powodu intensywnych opadów, jakie przyniosła ze sobą burza tropikalna Narda, wiele regionów Meksyku znalazło się pod wodą. W stanie Jalisco kilku rolników zostało uwięzionych na zalanym polu. Konieczna była pomoc z powietrza.

Kilku rolników z meksykańskiego stanu Jalisco utknęło na polu zalanym wodą powodziową. Unosząc się nad mętnym rozlewiskiem, ratownicy opuszczali się na linach i kolejno zabierali mężczyzn na pokład helikoptera. Akcję utrudniały silne porywy wiatru i intensywny deszcz.

Większość z rolników była w średnim wieku i gdyby nie sprawne działanie służb ratunkowych, prawdopodobnie nie udałoby im się wydostać.

Skutki Nardy

Powódź wywołały intensywne opady, które przyniosła burza tropikalna Narda. Zagrożenie pojawiło się w sobotę w stanie Oaxaca. Zginęła tam jedna osoba. Narda przemieściła się potem na północny zachód. Według amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej żywioł niósł ze sobą porywy wiatru osiągające średnio 65 kilometrów na godzinę.

Konsekwencji przemieszczania się tropikalnej burzy doświadczyli także mieszkańcy stanu Sinaloa. Wiele drzew zostało wyrwanych z korzeniami, a lokalne drogi po obfitych opadach stały się nieprzejezdne.

Narda we wtorek ustała, jednak znaczna część meksykańskiego wybrzeża nad Pacyfikiem wciąż odczuwa jej skutki.


 

Źródło: Reuters