Amerykańska agencja kosmiczna NASA zamierza przyczynić się do redukcji śladów węglowych w przestrzeni powietrznej i w tym celu pracuje z firmą Ampaire nad samolotami zasilanymi energią elektryczną.

Zdjęcie ilustracyjne

NASA, jak zauważył dziennik, pracowała nad samolotami elektrycznymi od dekady “zmagając” się z prawami fizyki.

 

Walka z masą

Obecnie, żeby zasilić elektrycznie odrzutowiec wielkości Boeinga 737 potrzebny byłby akumulator wielkości samego samolotu.

“To jest niewykonalne, zbyt ciężkie, żeby wystartować, co dopiero by latać. Waga jest dużo ważniejsza w przypadku samolotów niż samochodów” – powiedział Jim Heidmann, szef ds. zaawansowanej technologii transportu lotniczego w Centrum Badawczym im. Johna H. Glenna należącym do NASA.

Opracowywane są jednak dużo mniejsze modele, które można łatwo zasilić elektrycznie.

 

 

Źródło: The Guardian
0 0 votes
Article Rating