Nauka ręcznego pisania sprawia, że dziecimądrzejsze i rozwijają się szybciej – przekonują naukowcy z Norwegian University of Science and Technology. Oczywiste? Niekoniecznie. Choć trudno w to uwierzyć, niektóre szkoły w Norwegii i Finlandii w ogóle rezygnują z nauki ręcznego pisania. Twierdzą, że z pomocą klawiatury komputera dzieci szybciej uczą się pisać dłuższe teksty. Autorzy pracy opublikowanej w czasopiśmie „Frontiers in Psychology” uznają jednak, że taka całkowita „cyfryzacja” edukacji to droga donikąd. Tym bardziej, że ręczne pisanie przydaje się też dorosłym.

Najnowsze badania pokazują, że pisanie ręczne silnie mobilizuje czuciowo-ruchowe rejony mózgu. To sprzyja jego rozwojowi, wspiera procesy uczenia się i zapamiętywania. Testy pokazują, że ręczne zapiski, w porównaniu z tymi wykonywanymi z pomocą komputerowej klawiatury, zostawiają w pamięci większy ślad, przyspieszają proces uczenia i ułatwiają przywołanie informacji. Obowiązuje to zresztą nie tylko u dzieci, ale i dorosłych.

Grupa prof. Audrey van der Meer z NTNU przywołuje szereg wyników badań wskazujących na to, że lepiej zapamiętujemy to, co zapiszemy ręcznie. Tym razem relacjonuje wyniki badań, które po raz pierwszy objęły nie tylko dorosłych, ale i dzieci, 12 młodych dorosłych i 12 12-latków. Wszystkich badano z pomocą specjalnego czepka, który rejestruje aktywność elektryczną mózgu EEG z pomocą 250 elektrod. Każde badanie trwało 45 minut.


Czepek z 256 elektrodami do rejestrowania aktywności EEG mózgu/NTNU/Microsoft /Materiały prasowe

Okazało się, że podczas ręcznego pisania mózg jest bardziej aktywny niż podczas stukania w klawiaturę. Gdy używamy papieru i pióra, nasz mózg odbiera dużo więcej sygnałów, z którymi może połączyć wspomnienia. Ręczne pisanie aktywuje czuciowo-ruchowe rejony mózgu, angażuje więcej zmysłów, wzrok, słuch, dotyk, to pozwala otworzyć się na to, czego mamy się nauczyć, zapamiętujemy lepiej i pamiętamy lepiej – mówi Van der Meer.

Jej zdaniem, w czasach, kiedy dzieci i młodzież spędzają tak wiele czasu przed ekranem i piszą głównie na klawiaturze, powinno się wymagać od nich pisania ręcznie i rysowania od najmłodszych lat, szczególnie w szkole. Rozwój sytuacji w ciągu ostatnich kilku lat sprawia, że istnieje ryzyko pojawienia się pokoleń, które utracą zdolność ręcznego pisania lub w ogóle jej nie zdobędą – mówi Meer. Wyniki naszych badan pokazują, że to byłoby bardzo niefortunne. Niektóre szkoły w Norwegii przechodzą na naukę cyfrową i rezygnują z lekcji ręcznego pisania. Szkoły w Finlandii są w tej drodze jeszcze dalej, niewiele z nich w ogóle poświęca na to czas – dodaje.

W debacie na temat przewagi ręcznego pisania nad komputerowym lub odwrotnie, zwolennicy przeciwnej tezy też mają swoje argumenty. Nauczyciele twierdzą np., że pisanie na klawiaturze wywołuje u dzieci… mniejszą frustrację, uczniowie są w stanie wcześniej zacząć pisać dłuższe teksty, a nawet mają większą motywację do pisania, bo w ten sposób opanowują klawiaturę jeszcze lepiej.

Nauka odręcznego pisania owszem, trwa dłużej, ale związany z tym wysiłek jest dla rozwoju dzieci ważny – odpowiada Van der Meer. Nauka liter i specyficznych ruchów związanych z ich pisaniem przynosi wiele korzyści. W przypadku klawiatury, każdą literę zapisujemy z pomocą takiego samego kliknięcia, pisanie ręczne rozwija zmysły i zdolności motoryczne. Powinniśmy stawiać naszemu mózgowi wyzwania, tylko wtedy będzie w stanie rozwinąć w pełni swój potencjał – podkreśla.

 

 

Źródło: PhysOrg
0 0 vote
Article Rating