Do tej pory sądzono, że to niezwykle duża i nieregularna galaktyka. Dzisiaj naukowcy są zdania, że to dwa zderzające się układy gwiazd. W piątek światło dzienne ujrzały najnowsze zdjęcia międzygalaktycznej kolizji w gwiazdozbiorze Herkulesa.

W gwiazdozbiorze Herkulesa, 230 milionów lat świetlnych od Ziemi, od bardzo dawna trwa międzygalaktyczna bitwa. W piątek NASA opublikowała niesamowite zdjęcie wykonane w 2015 roku przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a, na którym widać, jak dwie różne galaktyki zlewają się w jedną – już określaną jako NGC 6052.

 

Znane od dawna

Po raz pierwszy niezwykły układ zaobserwował astronom William Herschel w 1784 roku. Od tego czasu uważano, że to jedna duża galaktyka o nieregularnym kształcie. Dziś wiemy, że NGC 6052 to w rzeczywistości dwie osobne galaktyki w późnym stadium zderzenia. Są tak ciasno ze sobą złączone, że nie sposób dostrzec ich odrębnych krawędzi. W miarę zbliżania się galaktyk do siebie poszczególne gwiazdy każdej z nich są wyrzucane z oryginalnych orbit i umieszczane na zupełnie nowych ścieżkach.

 

Nowy kształt

– Ponieważ gwiazdy wytwarzają światło, które widzimy, galaktyka wydaje się mieć wysoce chaotyczny kształt – wyjaśniła Europejska Agencja Kosmiczna. Jak podano – ostatecznie nowa galaktyka osiądzie w stabilnym kształcie, który może nie przypominać żadnej z dwóch pierwotnych galaktyk.

Nad naszą galaktyką – Droga Mleczną – również wisi ryzyko podobnej kolizji. Prawdopodobnie za 4 miliardy lat zderzymy się z galaktyką Andromedy. Najnowsze badania dotyczące możliwości kolizji Drogi Mlecznej z galaktyką Andromedy wskazują, że być może nastąpi to wcześniej, za 2,5 miliarda lat.

 

 

Źródło: sciencealert.com, NASA, tvnmeteo