Od kilku tygodni praca na jednym z francuskich posterunków policji była nie do zniesienia. Wszystko przez to, że funkcjonariuszy gryzły pchły. Sprawa jest na tyle poważna, że komisariat został czasowo zamknięty.

Jeden z francuskich posterunków policji z północno-wschodniej części Paryża zaatakowały pchły.

Kilku oficerów zostało pogryzionych, a reszta personelu nieświadomie przeniosła pasożyty do swoich domów. Przypuszcza się, że problem pojawił się, ponieważ posterunek nie został dobrze zdezynfekowany.

Według lokalnych mediów, w 2017 roku ten sam komisariat również zmagał się z inwazją pchał i wszy.

 

Ewakuowano budynek

Nieoczekiwany atak pcheł wymusił na policjantach strategiczny odwrót.

Na swoim oficjalnym koncie na Twitterze wydali komunikat. Poinformowano, że komenda została zainfekowana pchłami, przez co warunki pracy są tam nieznośne.

W sobotę ewakuowano cały budynek komisariatu.

 

Przynieśli je podejrzani

– Pchły zostały najprawdopodobniej przyniesione przez ludzi, którzy byli tam przesłuchiwani lub przetrzymywani w areszcie – powiedział w rozmowie z CNN Yvan Assioma, sekretarz z paryskiego związku policji.

Dodał, że pierwsza dezynsekcja została przeprowadzona już tydzień temu, ale okazała się „praktycznie nieużyteczna”.

– Aby opanować inwazję pcheł, trzeba zdezynfekować cały budynek, a nawet samochody osób, które tam pracują – stwierdził Assioma.

 

Po pomoc do ministra

Przedstawiciele związku zawodowego policjantów mają spotkać się z ministrem spraw wewnętrznych Christophe’em Castanerem, żeby przedstawić mu warunki, w jakich policjanci muszą pełnić swoją służbę.

 

 

 

Źródło: The Independent, Le Parisien, tvnmeteo, https://www.bbc.com/news/world-europe-48177738