Jak przekazała Państwowa Straż Pożarna, we wtorek 26 stycznia od północy do godziny 6 rano odnotowano ponad 150 interwencji związanych ze skutkami zimowej pogody. W ponad 81 tysiącach gospodarstw domowych nie ma prądu.

Synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przez cały poniedziałek ostrzegali przed intensywnymi opadami śniegu. Najsilniej padało w województwie podkarpackim. IMGW informowało, że na wschodzie Polski opady nie ustąpią w ciągu nocy z poniedziałku na wtorek. Miejscami prognozowano opady rzędu 15 centymetrów. Dodatkowo wiatr powodował zamiecie i zawieje śnieżne.

Taka pogoda spowodowana jest niżem nazwanym przez meteorologów Lars. To on przynosi intensywne opady śniegu w południowo-wschodniej oraz wschodniej części Polski.

Najdłużej intensywne opady miały dawać się we znaki mieszkańcom Podkarpacia. Widzialność była znacznie ograniczona. Z powodu silniejszych porywów wiatru, które na północnym wschodzie osiągały nawet 65 kilometrów na godzinę, istniało ryzyko zawiei i zamieci śnieżnych. Dodatkowym niebezpieczeństwem były oblodzenia.

Niebezpieczne godziny

Jak podało we wtorek rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, w poniedziałek Państwowa Straż Pożarna odnotowała 675 interwencji. Najwięcej w województwach: podkarpackim – 341, lubelskim – 114 i podlaskim – 83 – poinformował we wtorek rano na Twitterze Grzegorz Świszcz, wiceszef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Jak dodał, według stanu na godz. 6.00, bez prądu pozostaje około 81,6 tys. odbiorców (woj. podlaskie – 64,3 tys., podkarpackie – 16,9 tys. i świętokrzyskie – 360).

Jak dodał rzecznik komendanta głównego PSP mł. bryg. Krzysztof Batorski, interwencje strażaków były związane z intensywnymi opadami śniegu i silnym wiatrem. Działania strażaków polegały głównie na usuwaniu połamanych gałęzi i drzew ze szlaków komunikacyjnych.

– Dziś od północy do szóstej rano odnotowaliśmy 158 takich zdarzeń. Najwięcej w województwach: podlaskim – 60, lubelskim – 55 i podkarpackim – 30 – powiedział Batorski. Zaznaczył, że nie odnotowano osób rannych.

Opady rzędu 25 centymetrów na Podlasiu

Jak poinformował IMGW, w ciągu ostatniej doby w Białymstoku spadło 25 cm śniegu, obecnie pokrywa sięga tam 35 cm. W Suwałkach pojawiły się opady rzędu 19 cm śniegu – pokrywa ma już 26 cm.

Na drogach w całym województwie podlaskim panują trudne warunki. Główne drogi są przejezdne, ale cały czas trwa odśnieżanie – wynika z danych przekazanych przez służby. Według PGE Dystrybucja SA około 60 tys. odbiorców wciąż jest bez prądu – podało PGE Dystrybucja SA.

Na drogach krajowych pracuje we wtorek rano 57 różnych jednostek sprzętu do odśnieżania – poinformował dyżurny w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku. Doszło do jednego wypadku drogowego na dk 16 pomiędzy miejscowościami Pomorze i Giby. Policja podała, że kierowca mercedesa jadący od granicy z Litwą wpadł tam w poślizg i zderzył się z volkswagenem.

Na drogach krajowych zalega błoto pośniegowe, cały czas pada śnieg, co utrudnia odśnieżanie. Ciężarówki mają kłopoty na wzniesieniach i podjazdach.

Dyżurny w Wojewódzkim Stanowisku Koordynacji Ratownictwa Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku poinformował, że ostatniej doby strażacy około dwustu razy wyjeżdżali na różne interwencje związane z opadami śniegu. Było to głównie usuwanie powalonych konarów, gałęzi oraz pomoc policji w udrażnianiu ruchu w miejscach, gdzie były kłopoty z przejazdem.

Jak poinformowała rzeczniczka prezydenta miasta Urszula Boublej, zbierze się ponownie sztab kryzysowy w Białymstoku, by omówić bieżące kwestie związane z odśnieżaniem ulic w mieście.

W rejonie Białegostoku bez prądu jest 37 tysięcy odbiorców, w rejonie bielskim około 23 tysięcy.

 

Śliskie drogi w Lubelskiem

Wszystkie drogi w woj. lubelskim są przejezdne, ale w wielu miejscach śliskie – informują drogowcy. Najtrudniejsza sytuacja jest w południowo-wschodniej części regionu.

– Wszystkie drogi krajowe są przejezdne, nawierzchnie w większości są czarne i mokre, na drodze krajowej nr 2 lokalnie może występować jeszcze błoto pośniegowe – powiedział rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i autostrad Łukasz Minkiewicz.

Również wszystkie drogi wojewódzkie są przejezdne, ale na wielu z nich może występować zajeżdżony śnieg i błoto pośniegowe.

Jak poinformował dyżurny zimowego utrzymania dróg w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Lublinie, najtrudniejsza sytuacja jest w południowo-wschodniej części województwa – w okolicach Tomaszowa Lubelskiego, Chełma, Zamościa, Hrubieszowa. Tam w wielu miejscach występuje śnieg na jezdni, koleiny w śniegu, a nawet zaspy wchodzące na jezdnię, powodujące przewężenia trasy.

Śnieg w woj. podkarpackim

W poniedziałek późnym wieczorem w Rzeszowie zawalił się dach hali magazynowej sklepu motoryzacyjnego. Przyczyną zdarzenia był napór ciężkiego śniegu. Nikt nie ucierpiał.

Hala przy ul. Broniewskiego w Rzeszowie/Darek Delmanowicz /PAP

 

Prognozy na wtorek

IMGW prognozuje opady śniegu także we wtorek. Najintensywniejsze są prognozowane na wschodzie kraju, w szczególności w północno-wschodnich regionach. Pokrywa śnieżna może wzrosnąć o około 10 centymetrów.

Według GDDKiA, o godzinie 7 we wtorek wszystkie drogi krajowe były przejezdne. 634 pługosolarki walczyły ze skutkami śnieżnej pogody.

W niektórych regionach niebezpieczeństwo stanowi błoto pośniegowe. Pojawia się między innymi w województwie podlaskim, na wschodzie województw warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego i lubelskiego oraz w woj. małopolskim.

Z powodu niebezpiecznie śliskiej nawierzchni GDDKiA zaapelowała do kierowców o zachowanie rozwagi i bezpieczną jazdę.

 

 

Źródło: PAP, IMGW

 

 

 

 

 

 

 

0 0 votes
Article Rating