Modliszki opanowują Łódź. Ostatnio widziano je w ścisłym centrum miasta na chodnikach i osiedlach. Do mieszkań często przylatują zwabione światłem. Naukowcy chcą się przyjrzeć tej sytuacji.

W tym roku obserwujemy gwałtowną ekspansję modliszki w środkowej Polsce – mówi prof. Agnieszka Soszyńska-Maj z Katedry Zoologii Bezkręgowców i Hydrobiologii Uniwersytetu Łódzkiego. Moją uwagę szczególnie zwróciło jej liczne występowanie w centrum dużego miasta, jakim jest Łódź. Na przestrzeni ostatnich kilku lat słyszałam wyłącznie o pojedynczych obserwacjach tego owada w naszym mieście. Osobiście modliszkę w Łodzi spotkałam pierwszy raz dopiero w tym roku w Ogrodzie Botanicznym. Na przestrzeni ostatniego tygodnia docierają do mnie bardzo liczne doniesienia o modliszkach z terenu Łodzi. Dostaję informacje na ten temat od znajomych, obserwuję intensyfikację postów na FB, zarówno na grupach pasjonatów przyrody, amatorów fotografii przyrodniczej, ale również wśród mieszkańców naszego miasta – tłumaczy.

Co spowodowało, że modliszki tak licznie można obserwować w Łodzi? Wygląda na to, że kombinacja takich czynników, jak postępujące ocieplenie klimatu, rekordowa temperatura w lecie i łagodne zimy i zjawisko „miejskiej wyspy ciepła”, jaką jest niewątpliwie Łódź. Zdaniem prof. Agnieszki Soszyńskiej-Maj przyczynia się do tego także intensyfikacja projektu łąk kwietnych, stających się prawdopodobnie miejskim refugium modliszek.

Mocna reprezentacja modliszki w Łodzi doprowadziła do zainteresowania naukowców. Dlatego też pracownicy Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego wraz z Łódzkim Oddziałem Polskiego Towarzystwa Entomologicznego chcą stworzyć mapę występowania modliszki, która dotąd była rzadko widywana w Polsce.

Naukowcy czekają na sygnały od łodzian, którzy spotkali modliszki. Mapę mogą tworzyć wszyscy łodzianie (i nie tylko).

Prosimy mieszkańców w mediach społecznościowych o przyłączenie się do projektu stworzenia mapy występowania i listy obserwacji modliszki w Łodzi i okolicach, jednym słowem do uchwycenia gwałtownego pojawienia się tego niezwykłego owada w naszym mieście – zachęca prof. Soszyńska-Maj. Jeżeli ktoś zauważy modliszkę w mieszkaniu, na balkonie, w parku, na łące, na działce, w ogródku proszę, żeby zrobił zdjęcie (jeśli to możliwe) oraz wpisał miejsce i datę w poście na FB na stronie Łódzkiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Entomologicznego. Alternatywnie można również skontaktować się mailowo ze mną (agnieszka.soszynska [at] biol.uni.lodz.pl), jako koordynatorką akcji – apeluje profesor.  

Modliszka podlega ścisłej ochronie prawnej. Mimo dużych rozmiarów nie może wyrządzić człowiekowi żadnej krzywdy. Nie wolno jej hodować ani usuwać jej kokonów z jajami. Jeżeli modliszka wleci nam do mieszkania czy samochodu, ostrożnie ją wynieśmy w bezpieczne i spokojne miejsce.

Modliszka jest, jak na naszą faunę, owadem dużych rozmiarów. Samice mogą osiągać nawet 9 cm. Te drapieżniki, wykorzystują swoje charakterystyczne chwytne odnóża pierwszej pary do polowania na większe owady, zwykle szarańczaki i pasikonikowate.

Modliszki są dość żarłoczne, choć mimo powszechnego przekonania o zjadaniu samców przez samice, w rzeczywistości tylko w około 20 proc. przypadków kopulacja kończy się pozbawieniem samca głowy po zapłodnieniu samicy.

Kiepski w kopulacji samiec traci głowę ;-)

W Polsce występuje jeden gatunek modliszki – modliszka zwyczajna Mantis religiosa. Jeszcze pod koniec XX w. modliszka występowała w Polsce lokalnie, a Kotlina Sandomierska stanowiła północną granicę jej występowania. Od 2000 roku liczebność modliszki zaczęła stopniowo rosnąć, pojawiły się nowe stanowiska jej występowania. Od 2015 roku zasięg modliszki w Polsce powiększył się znacząco. Obecnie modliszka jest rzadka tylko na północy naszego kraju.

 

 

Źródło: rmf24
0 0 votes
Article Rating