Bardzo silny wstrząs sejsmiczny w kopalni Rudna koło Polkowic. W rejonie zagrożenia było 32 górników, jeden jest nadal poszukiwany – podało KGHM.

W rejonie zagrożenia było 32 górników. Ratownikom udało się dotrzeć do kolejnych, poszukiwanych górników w kopalni Rudna w Polkowicach. W tej chwili nie ma kontaktu z jednym pracownikiem.

Żadnej osobie, która jest już na powierzchni, nie zagraża niebezpieczeństwo. Nie mamy ciężko poszkodowanych – zapewnia Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyrektor do spraw komunikacji w kopalni „Rudna”.

Z ośmiu poszukiwanych pięć osób jest już pod opieką ratowników, z dwoma osobami mamy kontakt i ratownicy odkopują tych dwóch pracowników, poszukujemy jednej osoby – powiedział na konferencji prasowej dyrektor naczelny kopalni Rudna Marek Świder.

 

Siedmiu poszkodowanych górników zostało zabranych do szpitala na badania. Ich życiu nic nie zagraża. 11 górników opuściło rejon zagrożenia o własnych siłach.

W akcji ratowniczej uczestniczy 11 zastępów ratowników z Jednostki Ratownictwa Górniczo – Hutniczego KGHM. Na miejscu jest m.in. śmigłowiec LPR.

Do silnego wstrząsu w kopalni Rudna doszło o 13:54 czasu lokalnego. Miał on siłę górniczej „siódemki”. Doszło do niego na oddziale G2.

 

Wstrząsy w polskich kopalniach

W ostatnim czasie w polskich kopalniach doszło do dwóch wstrząsów. Dziś nad ranem zatrzęsła się ziemia w kopalni Rydułtowy, wstrząs miał siłę 2,6 dziesiątych stopnia w skali Richtera. Na dole nie było ludzi i nie ma żadnych szkód, ale wstrząs był odczuwalny na powierzchni.

Do znacznie groźniejszego wstrząsu doszło w kopalni Rydułtowy w ostatni wtorek przed północą. Przy ścianie wydobywczej 1150 metrów pod ziemią pracowało wówczas 20 górników, którzy w większości opuścili zagrożony rejon o własnych siłach. 44-letni górnik zginął – jego ciało zostało zakleszczone między sekcjami obudowy. Ratownicy potrzebowali około 10 godzin oraz specjalistycznego sprzętu, aby je wydostać, przenieść do szybu i przetransportować na powierzchnię. Ośmiu innych górników zostało poszkodowanych; dwaj z nich z niezagrażającymi życiu obrażeniami pozostali na leczeniu w szpitalach.

Tak zareagowały polskie sejsmografy:

Źródło: USGS, EMSC, rmf24