Krwawa awantura domowa na osiedlu Bemowo. W piątek po południu 11 września klatkę schodową bloku zalała krew. Były partner kobiety podczas kłótni dźgnął ja nożem. Po czym sam się poranił. Przerażona córka ofiary zaraz po ataku krzyczała, że napastnik nachodził wielokrotnie kobiety.

Do zdarzenia doszło przy ul.Czumy 16B. – Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 14.45. Napastnik użył ostrego narzędzia i ugodził kobietę. Na miejsce został wezwany zespół medyczny – relacjonuje Gabriela Putyra z zespołu prasowego komendy stołecznej policji.

Mężczyzna przyszedł do kobiety i zapukał do drzwi. W ręku trzymał nóż. Według relacji sąsiadów, Monika, nie wpuściła go do mieszkania, dramat rozegrał się na klatce. Na pomoc zakrwawionej kobiecie rzucili się sąsiedzi. W tym czasie jej 60- letni oprawca uciekł. Kobieta krwawiła na wycieraczce. Zakrwawiony nóż wrzucił do skrzynki na listy.

W miarę silne oddziaływania magnetyczne wystąpią między 11-15 września ze szczytami 12 i 14 września

Ranna została wyniesiona na noszach. Ratownicy przetransportowali ją do szpitala. Ratownicy na miejscu zdarzenia określali jej stan jako ciężki. 60- letni napastnik nie uciekł daleko. Policjanci zatrzymali go w przejściu między blokami. Sam mocno krwawił, miał ranę na nodze. Policjantom przyznał, ze doszło między nim a kobietą do sprzeczki. Zanim jeszcze trafił do policyjnego radiowozu dopytywał, w jakim stanie jest jego była partnerka. Funkcjonariusze będą wyjaśniać okoliczności zdarzenia. Świadkowie zdarzenia opowiadali jak córka ofiary zaraz po zajściu krzyczała w szoku, że napastnik nachodził kobiety i nie dawał im spokoju.

Ranna została wyniesiona na noszach. Ratownicy przetransportowali ją do szpitala. Ratownicy na miejscu zdarzenia określali jej stan jako ciężki. 60- letni napastnik nie uciekł daleko. Policjanci zatrzymali go w przejściu między blokami. Sam mocno krwawił, miał ranę na nodze. Policjantom przyznał, że doszło między nim a kobietą do sprzeczki. Zanim jeszcze trafił do policyjnego radiowozu dopytywał, w jakim stanie jest jego była partnerka. Funkcjonariusze będą wyjaśniać okoliczności zdarzenia. Świadkowie zdarzenia opowiadali jak córka ofiary zaraz po zajściu krzyczała w szoku, że napastnik nachodził kobiety i nie dawał im spokoju.

 

Strzelanina w Gnieźnie

Dwie osoby zostały zatrzymane po incydencie z użyciem broni, do którego doszło w piątek późnym popołudniem w Gnieźnie (Wielkopolskie). Według wstępnych informacji, mężczyźni pokłócili się o sprzedane psy; w trakcie awantury padły strzały.

Do zdarzenia doszło w piątek ok. godz. 17 – przekazała PAP oficer prasowa KPP w Gnieźnie asp. sztab. Anna Osińska.

Na osiedlu Winiary w Gnieźnie dwóch mężczyzn poruszających się busem groziło kijem bejsbolowym i nożem dwóm innym mężczyznom, a następnie oddali w ich kierunku strzały z broni czarnoprochowej – poinformowała Osińska.

Jak dodała, powodem kłótni była umowa kupna-sprzedaży dwóch psów.

Policja zatrzymała na miejscu dwie osoby. Obecnie nadal ustalany jest był dokładny przebieg zdarzenia – podała Osińska.

 

Źródło: PAP
0 0 vote
Article Rating