W sobotę, 27 kwietnia – ostatnim dniu żydowskiej Paschy, doszło do strzelaniny w chasydzkiej synagodze Chabad-Lubawicz w kalifornijskim mieście Poway, leżącym 37 kilometrów na północ od San Diego. W ataku ranne zostały cztery osoby. Jedna z nich zmarła później w szpitalu. Sprawcę strzelaniny zatrzymała policja.

Do ataku na synagogę Chabad-Lubawicz w Poway doszło w sobotę o godz. 11.30 czasu lokalnego (20.30 w Polsce).

 

Chciał podpalić meczet?

Sprawca wszedł do świątyni wypełnionej wiernymi i zaczął strzelać. Jak pisze agencja Reutera, po wystrzeleniu kilku pocisków, broń – karabin szturmowy – prawdopodobnie się zacięła i atak się zakończył.

Ranne zostały cztery osoby. Jedna z kobiet – w podeszłym wieku – zmarła potem w szpitalu. Troje innych pacjentów przewiezionych do szpitala Palomar Medical Center – nastolatka i dwóch mężczyzn – dochodzi do siebie.

Zaraz po tym, gdy napastnik wyszedł z synagogi, w pogoń za nim ruszył znajdujący się w świątyni oficer Straży Granicznej po służbie. Gdy wybiegł na ulicę, zobaczył nastolatka siedzącego już w swoim samochodzie. Zaczął strzelać, ale trafił tylko w karoserię. 19-latek poddał się oficerowi policji kilka kilometrów dalej.

Według relacji szefa policji w San Diego, Davida Nisleita, napastnik – widząc jeden z odpowiadających na wezwanie do strzelaniny radiowozów zmierzających w kierunku synagogi – zatrzymał się na drodze, wysiadł i z uniesionymi w górze rękami, a potem położył się na ulicy czekając na aresztowanie. Karabin – prawdopodobne narzędzie zbrodni – leżał na przednim siedzeniu.

Policja i FBI sprawdzają, czy nastolatek nie ma czegoś wspólnego z pożarem islamskiego centrum kultury, do którego doszło 24 marca zaledwie 20 km od zaatakowanej synagogi.

Jak pisze agencja Reutera, z informacji będących w posiadaniu śledczych wynika, że nastoletni napastnik był pod wrażeniem zbrodni, jakiej dokonał w tym roku Nowej Zelandii biały Australijczyk, zabijając tam wielu muzułmanów.

Burmistrz miasta Poway Steve Vaus uznał sobotni atak na synagogę za „zbrodnię nienawiści”.

Szef policji w San Diego, David Nisleit zapewnił media w sobotę, że na ulicach Poway zostały wysłane wzmocnione patrole policji. Bezpośrednio obok synagogi – wskazują lokalne media – są zlokalizowane dwa kościoły chrześcijańskie: prawosławna cerkiew św. Jana z Damaszku i luterański kościół Wcielenia Pańskiego.

 

Kolejna strzelanina

Agencja Associated Press przypomina, że strzelanina w Poway wydarzyła się dokładnie w sześć miesięcy po ataku na synagodę w Pittsburghu. Jej sprawca wtargnął wtedy do synagogi w Pittsburghu, krzycząc „wszyscy Żydzi muszą zginąć”, po czym otworzył ogień do wiernych zgromadzonych w świątyni na modlitwie z okazji szabasu.

Zginęło 11 osób, w większości w starszym wieku, a sześć, w tym czterej policjanci, zostało rannych. Bowers był aktywnym uczestnikiem forum dyskusyjnego na antysemickim portalu skrajnej prawicy.

Na obecnym etapie trudno określić, czy 19-latek czerpał inspirację z działalności Bowersa, któremu w lutym przedstawiono zarzuty i którego proces toczy się w stanie Pensylwania.

Sobotnia strzelanina wywołała szok wśród mieszkańców Poway, którzy wybrali tę lokalizację ze względu na spokój i bezpieczeństwo. Do ataku doszło podczas najważniejszego i najstarszego święta żydowskiego cyklu rocznego – Święta Przaśników, obchodzonego na pamiątkę oswobodzenia Izraelitów z niewoli egipskiej – przypominają media.

Atak w Poway został potępiony przez Światowy Kongres Żydów (WJC), który wydał w sobotę specjalne oświadczenie podpisane przez jego przewodniczącego, Ronalda Laudera.

 

Podziękowania dla policji

Solidarność z ofiarami wyraził też prezydent Donald Trump i wiceprezydent Mike Pence.

„Myślami i w modlitwie łączymy się ze wszystkimi dotkniętymi strzelaniną w Poway w Kalifornii. Niech Bóg was błogosławi. Sprawca zatrzymany! Stróże porządku spisali się na medal. Podziękowania dla nich!” – napisał Trump.

 

 

 

Źródło: PAP, Reuters, tvn24, https://www.standardmedia.co.ke/article/2001323039/one-dead-three-injured-in-synagogue-shooting-in-san-diego-area