Rosyjskie media społecznościowe obiegło nagranie niedźwiedzia polarnego z napisanym sprayem na boku napisem T-34. Nie wiadomo, gdzie w Arktyce nakręcono film, ale co do jednego eksperci są zgodni – napis może utrudniać niedźwiedziowi wtopienie się w otoczenie, a więc polowania, a nim się zmyje, miną tygodnie. Naukowcy mają nadzieję, że pływanie ułatwi ten proces.

Nagranie zamieścił na Facebooku Sergey Kavry z WWF-u. Później udostępniały go lokalne media.

Nie znam szczegółów na temat regionu czy obwodu […], w jakim powstał film. Jeśli to symbolika wojskowa [T-34 jest znanym radzieckim czołgiem, produkowanym w latach 1941-58], mamy do czynienia z perwersyjną formą braku szacunku dla historii. Kavry wyjaśnił, że nagranie pochodzi z grupy na WhatsAppie, utworzonej przez rdzenną ludność Czukotki. Mężczyźni, których rozmowę słychać w tle, mówią, że nigdy się z czymś takim nie spotkali. Nim zorientowali się, że to napis, zastanawiali się, czemu drapieżnik jest taki brudny i czy to łaciaty niedźwiedź.

Rzeczniczka rosyjskiego WWF-u Daria Buyanova także opisała nagranie jako szokujące i dodała, że napis wygląda na żart w złym guście.

Anatoly Kochnev, starszy badacz z Laboratorium Ekologii Ssaków Instytutu Problemów Biologicznych Północy w Magadanie, uważa, że niedźwiedzia nie można było pomalować bez usypiania. Znaki są równe i mają tę samą wielkość.

Wg niego, do incydentu mogło dojść w Nowej Ziemi, gdzie w lutym ogłoszono stan wyjątkowy, bo w miasteczkach i wioskach pojawiły się dziesiątki niedźwiedzi polarnych. Niedźwiedzie poszukujące pożywienia terroryzowały mieszkańców archipelagu. W mediach społecznościowych zamieszczano zdjęcia drapieżników, które niekiedy próbowały nawet wchodzić do domów. Ostatecznie podjęto decyzję, by niedźwiedziom podać środki usypiające i przesiedlić.

Obecnie eksperci prowadzą dochodzenie, kiedy i gdzie powstało nagranie.

 

 

Źródło:  Siberian Times/BBC
0 0 vote
Article Rating