Dziesiątki opóźnionych lotów i paraliż na ulicach to skutek obfitych opadów śniegu, jakie zasypały Moskwę. W sobotę 13 lutego rano w stolicy Rosji leżało ponad pół metra śniegu. Pracuje kilkanaście tysięcy pługów.

– To prawdziwa burza śnieżna, śnieżny armagedon, śnieżna apokalipsa – mówił jeszcze przed początkiem śnieżycy Jewgienij Tyszkowiec, meteorolog z rosyjskiego serwisu pogodowego Fobos cytowany przez agencję prasową RIA Nowosti.

Śnieg zaczął padać w późnych godzinach w czwartek 11 lutego. Dwa dni później grubość pokrywy śnieżnej w stolicy Rosji wyniosła już 56 centymetrów.

Jak przewidują meteorolodzy, opady mają trwać do niedzieli.

Odwołane i opóźnione loty, korki

Na ulicach tworzą się korki. Opóźnionych zostało kilkadziesiąt lotów, a kilka było odwołanych. Przez leżące zwały śniegu trudności w poruszaniu się mają także piesi.

Służby zalecają, aby nie przemieszczać się w pobliżu drzew, ostrzegając jednocześnie przed wiatrem o prędkości przekraczającej 60 kilometrów na godzinę.

Kilkanaście tysięcy pługów

Do odśnieżania ulic i innych prac związanych z usuwaniem skutków intensywnych opadów śniegu zaangażowano 60 tysięcy osób i 13 500 pługów.

W sobotę w Moskwie temperatura maksymalna osiągnęła -13 stopni Celsjusza. W ciągu kolejnych dni możliwy jest jej lekki spadek.

W rejonie miasta obowiązują ostrzeżenia meteorologiczne pierwszego stopnia. Poza tym alertami, w tym drugiego stopnia w trzystopniowej skali, objętych jest większość regionów w europejskich części Rosji.

Temperatura maksymalna w sobotę w Rosji (wetteronline.de)

Źródło: Reuters, AFP, wetteronline.de, meteoinfo.ru
0 0 vote
Article Rating