Rosja poinformowała o zakończonym powodzeniem manewrze dokowania modułu laboratoryjnego Nauka do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Samo dokowanie przeszło pomyślnie, ale po około trzech godzinach moduł Nauka niespodziewanie uruchomił silniki i zaczął obracać całą stacją kosmiczną.

Po pomyślnym dokowaniu do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) nowy moduł Nauka (dokładnie to Wielozadaniowy Moduł Laboratoryjny „Nauka”) wyprodukowany przez Rosjan uległ awarii i samodzielnie uruchomił silniki, co spowodowało zmianę pozycji całej stacji. Zamieszanie z nowym modułem spowodowało także przesunięcie startu statku kosmicznego Starliner, który w testowej misji miał zacumować do ISS i po sześciu dniach wrócić na Ziemię.

Zamieszanie na orbicie

Obecnie wszystkie systemy działają poprawnie. Usterkę już usunięto, a pozycje wyrównano poprzez uruchomienie silników innego modułu, który był zadokowany po przeciwnej stronie ISS. Jak napisała NASA w komunikacie, moduł Nauka nieoczekiwanie odpalił silniki, przesuwając stację o 45 stopni z pierwotnej pozycji. Interwencja inżynierów kontrolujących lot oraz załogi przywróciła odpowiednią pozycję.

W rozmowie z mediami szefowa programu lotów kosmicznych NASA Kathy Lueders nazwała ten incydent „dość ekscytującą godziną” i pochwaliła załogę za ustabilizowanie sytuacji. Lueders dodała też, że należąca do SpaceX kapsuła Dragon, zadokowana akurat do ISS, była gotowa do ewentualnej ewakuacji załogi w razie potrzeby.

Całe zamieszanie z modułem Nauka trwało około godziny. Nagła utrata kontroli nad orientacją stacji kosmicznej rzadko się zdarza – przyznała NASA w komunikacie dodając, że istnieją odpowiednie procedury na wypadek takiego problemu. Od czasu do czasu kontrolerzy lotu celowo zmieniają orientację ISS, aby uniknąć nadlatujących śmieci kosmicznych lub ułatwić statkowi kosmicznemu udane zadokowanie na stacji.

Podczas incydentu załodze ISS nie groziło żadne niebezpieczeństwo. Obecnie na pokładzie stacji przebywają dwaj Rosjanie – Oleg Novitskiy i Piotr Dubrov, a także Japończyk Akihiko Hoshide z JAXA, Thomas Pesquet z Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz Shane Kimbrough, Megan McArthur i Mark Vande Hei z NASA.

Prawdopodobne przyczyny awarii

Nie jest jeszcze jasne, co spowodowało samodzielne uruchomienie silników. Mówi się, że rosyjska kontrola misji odkryła wyciek helu w jednym lub dwóch zbiornikach Nauki, co mogło wiązać się z odpaleniem silników modułu.

Rosyjscy kontrolerzy loty przyznali, że moduł Nauka zużył cały zapas gazu pędnego dostępny dla swoich silników, więc nie ma szans na kolejne, podobne incydenty.

Moduł Nauka

Pierwotnie moduł Nauka miał pojawić się w przestrzeni kosmicznej w 2007 roku, ale piętrzące się problemy techniczne i finansowe doprowadziły do ​​gigantycznego opóźnienia. Wielu już spisało moduł na straty i nie sądziło, że kiedykolwiek zdoła zacumować do ISS. Jednak 21 lipca Nauka wystartowała z Kosmodromu Bajkonur.

Ale rosyjscy konstruktorzy nie usunęli wszystkich problemów technicznych. W drodze na ISS pojawiły się kolejne awarie. Dotyczyły one napędu oraz systemu nawigacyjnego. Specjalistom z kontroli lotów jakimś cudem udało się przezwyciężyć usterki, dotrzeć i zacumować do ISS. Ale Nauka pokazała swój krnąbrny charakter także po dokowaniu odpalając nieoczekiwanie silniki manewrowe.

Moduł ma 13 metrów długości i waży 20 ton. Zawiera laboratoria, kwatery dla załogi i nową śluzę do spacerów kosmicznych. Zawiera również nowy port dokowania dla rosyjskich statków kosmicznych. Nauka zapewni także więcej przestrzeni magazynowej oraz nowe systemy regeneracji wody i tlenu. Wraz z modułem na ISS dotarło Europejskie Ramię Robotyczne. Dźwig ma 11 metrów długości i ma obsługiwać całą rosyjską część stacji.

Pełna integracja modułu Nauka ze stacją kosmiczną zajmie kilka miesięcy. Będzie wymagać też kilku spacerów kosmicznych.

 

 

Źródło: Science Alert, AFP

 

3 2 votes
Article Rating