W Narodowym Parku Krugera w RPA lampart zabił dwuletniego chłopca. Dziecko było synem pracownika parku.

Lampart około godziny 20 w środę, 5 czerwca wydostał się z ogrodzonego obszaru na terenie Narodowego Parku Krugera, pochwycił dwulatka i zatratował go na śmierć. Rodzice zawieźli chłopca do szpitala, ale lekarze na miejscu stwierdzili jego zgon. Chłopiec był synem pracownika parku.

Zwierzę straciło swój strach do ludzi

Władze parku w oświadczeniu poinformowały, że takie ataki zdarzają się bardzo rzadko, ale strażnicy zastrzelili zwierzę, aby „usunąć zagrożenie”. Jak poinformował Ike Phaahla, rzecznik prasowy parku, zwierzęta zwykle nie zbliżają się do ludzi, bo się ich obawiają.

– W parkach takich jak ten drapieżniki wchodzą w interakcje z turystami i personelem i czasami to może spowodować, że gatunki zwierząt takie tak lampart przyzwyczajają się do ludzi i tracą swój strach przed nimi – powiedział Phaahla.

Rzecznik zaznaczył też, że osoby znajdujące się na terenie parku są chronione ogrodzeniami, które trzymają zwierzęta w bezpiecznej odległości. Drapieżniki czasami znajdują sposób na to, aby się wydostać.

– Są dzikimi zwierzętami – dodał rzecznik.

Dyrektor generalny Narodowego Parku Krugera Fundisile Mketeni złożył kondolencje rodzinie dziecka.

Źródło: BBC News, The Citizen, tvnmeteo