Plama 4493 powstała w niedzielę 19 lipca, krótko po tym wygenerowała już pierwsze rozbłyski klasy M.
Pojawienie się plamy związane było z wystąpieniem bardzo silnej strefy magnetycznej, o której pisałem. Szczyt polaryzacji wystąpił 17 lipca wieczorem z epicentrum na 10 stopniu zachodnim, a jej oddziaływanie sięgało wschodniej połowy Słońca.
Gdyby plama znalazła się tam 5 dni wcześniej, moglibyśmy zobaczyć wyjątkowo intensywną zorzę polarną, albo nawet mieć problemy z infrastrukturą energetyczną.
Czwartkowe G1 mieliśmy po dotarciu plazmy z tego właśnie rozbłysku.
Film od momentu powstawania plamy
Aktywność plamy
Plama swój najsilniejszy rozbłysk klasy M3.6 wygenerowała w środę 22 lipca ze szczytem o 8:35 czasu polskiego na 5 stopniu zachodnim, czyli zaledwie 5 stopni o samego środka polaryzacji silnej strefy magnetycznej, dokładnie 4 doby i 12 godzin po szczycie polaryzacji. Po czym plama znacznie zmniejszyła swoją aktywność.
Moment rozbłysku
Niestety w trakcie rozbłysku satelita SDO przysłoniła instrument AIA, więc po połowie mamy ciemny ekran.














