Niedźwiedź polarny zaatakował i zabił mężczyznę na obozowisku na Spitsbergenie – poinformowały lokalne norweskie władze. To pierwsze takie zdarzenie od 2011 roku.

Zdjęcie ilustracyjne

Do zdarzenia doszło w piątek 28 sierpnia około 4 rano czasu lokalnego na obozowisku nieopodal stolicy Svalbardu Longyearbyen. Jak dotąd nieznane są szczegóły zajścia. Wiadomo jedynie, że ofiara była cudzoziemcem.

Jak poinformowała zastępczyni gubernatora Svalbardu Soelvi Elvedahl, w wyniku incydentu zginął też niedźwiedź. Został on bowiem postrzelony przez innych turystów. Zwierzę zostało później odnalezione martwe na parkingu lotniska.

Według norweskich statystyk, na wyspach Svalbardu żyje 975 niedźwiedzi polarnych i niecałe 3 tysiące ludzi. Turyści, którzy przebywają poza głównymi ośrodkami muszą posiadać broń w razie ataku zwierzęcia, choć mogą jej użyć tylko w ramach samoobrony.

Ostatni przypadek śmiertelnego ataku niedźwiedzia polarnego miał miejsce w 2011 roku, kiedy niedźwiedź zaatakował grupę studentów, zabijając jednego z nich i raniąc cztery osoby. Jak zauważa jednak AP, do kontaktów między niedźwiedziami i ludźmi dochodzi coraz częściej z uwagi na rosnącą liczbę turystów odwiedzającą arktyczny archipelag oraz zmniejszającą się przestrzeń do życia dla niedźwiedzi wskutek topnienia lodowców.

 

Średniej siły oddziaływania magnetyczne wystąpią od 28-30 sierpnia ze szczytami 29 sierpnia

 

Źródło: PAP
0 0 vote
Article Rating