Ratownicy próbujący uratować walenie, które w poniedziałek 21 września utknęły na mieliźnie w pobliżu australijskiej wyspy Tasmania, znaleźli kolejnych 200 ssaków, co daje ich łącznie 470. W akcji bierze udział 65 ratowników, a do wynurzenia jednego walenia potrzeba czterech-pięciu osób.

Po tym, jak grupa 270 waleni utknęła na mieliźnie w okolicach miejscowości Macquarie Heads, we wtorek rozpoczęła się akcja ratunkowa. W środę ratownicy poinformowali, że podczas przelotu samolotem nad tym regionem, zauważono kolejną gromadę 200 zwierząt.

– Nie wyglądały tak, aby były w stanie, który uzasadniałby ich ratowanie – powiedział na konferencji prasowej koordynator akcji ratunkowej Nic Deka. – Większość z nich wydawała się martwa – dodał. Zapewnił, że jeżeli okaże się, że da się je uratować, ruszą do nich ratownicy.

Jak poinformował cytowany przez agencję AFP dyrektor tasmańskich parków i dzikiej przyrody Nic Deka, w środę ratownicy ustalili, że mimo ich wysiłków 380 waleni zmarło. 30 wciąż żyje, a 50 zostało uratowanych. Zwierzęta są w potrzasku od poniedziałku.

Akcję grupy około 65 ratowników w płytkiej zatoce Macquarie Harbour utrudniają pływy morskie, które sprawiły, że część z uratowanych waleni ponownie utknęło w płytkich wodach. Wyciągnięcie jednego grindwala za pomocą specjalnej uprzęży wymaga współpracy 4-5 osób.

„Zła pogoda dla ludzi, ale idealna dla waleni”

Według lokalnych władz uwięzione na mieliźnie zwierzęta, które odkryto w poniedziałek, to grindwale, morskie ssaki z rodziny delfinowatych, mierzące do siedmiu metrów długości i ważące do trzech ton.

Carlyon zaznaczył, że grindwale są odpornym gatunkiem i te, którym udało się przeżyć, mają duże szanse przetrwać jeszcze kilka dni, o ile pogoda pozostanie chłodna. Akcję ratunkową utrudnia chłód i wilgoć oraz nieregularne pływy morskie. W Tasmanii panuje obecnie zima, a temperatura wody to około 11 stopni Celsjusza. – To zła pogoda dla ludzi, ale idealna dla waleni – ocenił badacz.

Zagadkowa przyczyna

Naukowcy wciąż próbują zrozumieć zachowanie waleni, w tym przyczyny tego, że wiele z nich wpływa na mieliznę. Niektórzy z nich tłumaczą to tym, że są to bardzo stadne zwierzęta i gdy jeden z członków grupy zagubi się i utknie na mieliźnie, reszta grupy przybywa mu na pomoc, sama wpadając w pułapkę – wyjaśnia japońska agencja prasowa Kyodo.

Na Tasmanii często dochodzi do uwięzienia morskich ssaków na mieliźnie, ale ostatnie zjawisko o takiej skali miało miejsce w 2009 roku – przypominają agencje.

Tasmania, Australia – Około 270 waleni utknęło na mieliźnie, co najmniej 25 waleni nie żyje

 

Źródło: Reuters, PAP
0 0 vote
Article Rating