Raper Nipsey Hussle zginął w niedzielę w Los Angeles. Został śmiertelnie postrzelony przez nieznanego sprawcę. Dwie inne ofiary strzelaniny są w szpitalu.

33-letni raper Nipsey Hussle został kilkukrotnie postrzelony w Los Angeles przed należącym do niego sklepem odzieżowym. Muzyk został przewieziony do szpitala, jednak nie udało się go uratować.

Nipsey Hussle wydał na początku 2018 roku debiutancki krążek „Victory Lap”, który został nominowany do nagrody Grammy w kategorii „najlepszy album rap”.

 

„Na co dzień mieliśmy do czynienia ze śmiercią”

„W tej chwili nie mamy żadnych podejrzanych. Podamy więcej szczegółów, kiedy będzie to możliwe” – poinformowała policja z Los Angeles, odnosząc się do śmierci muzyka.

Nipsey Hussle, a właściwie Ermias Davidson Asghedom, wychowywał się na południu Los Angeles. Jako nastolatek należał do miejscowego gangu.

„Dorastałem w kulturze gangu. Na co dzień mieliśmy do czynienia ze śmiercią, z morderstwami. To było jak życie w strefie wojennej, gdzie ludzie umierają po blokami, a reszta jest na to poniekąd uodporniona” – mówił Hussle w wywiadzie z „Los Angeles Times”.

Ostatni wpis rapera na Twitterze brzmiał: „Posiadanie silnych wrogów to błogosławieństwo”.

 

Rihanna i Pharrel Williams wspominają rapera

Muzyka w mediach społecznościowych pożegnali m.in.: Rihanna, Pharrell Williams i raper Drake.

„To nie ma żadnego sensu! Jestem wstrząśnięta! Dobry Boże, pozwól mu spoczywać w pokoju i miej w opiece jego bliskich. Przykro mi z powodu tego, co Cię spotkało” – napisała artystka na Twitterze.

„Zainspirowałeś miliony osób, które już zawsze będą stały na straży twojego dziedzictwa. Spoczywaj wśród gwiazd” – czytamy z kolei we wpisie Williamsa.

 

 

Źródło: BBC, tvn24